Dziś po podpisaniu kontraktu i sesji zdjęciowej odbyła się prezentacja i konferencja prasowa z udziałem Thomasa Vermaelena, nowego obrońcy Barcelony.
Co czujesz, będąc nowym zawodnikiem Barçy?: „Jestem bardzo zadowolony. Bycie tu to marzenie wielu piłkarzy, a ja je spełniłem. Będę grać z najlepszymi, będę z nimi codziennie trenować i mam nadzieję, że będę coraz lepszy. Zaadaptuję się najszybciej, jak to możliwe. Jestem bardzo wdzięczny”.
Inne oferty: „To jeden z najlepszych klubów świata, to marzenie, tak jak już mówiłem. Z tego powodu dla takiego piłkarza jak ja podjęcie decyzji o przybyciu w to miejsce nie jest trudne. To jeden z najlepszych klubów świata. Wszyscy chcą tu grać i dlatego wybrałem tę drużynę”.
Kontuzje: „Ubiegły rok był nieco ciężki przez wszystkie kontuzje, które miałem. Sądzę, że czasami w karierze sportowej piłkarza tak się dzieje. Przydarzenie się wszystkich w tak krótkim czasie może być zbiegiem okoliczności. Mam nadzieję, że po przybyciu tu będę mógł stać się silniejszy fizycznie i rozegrać wiele meczów. Jedyną rzeczą, której chcę, jest patrzenie w przyszłość i zdobywanie rytmu. Wierzę, że będę mógł grać”.
Rozmawiałeś z Luisem Enrique?: „Rozmawiałem z nim przez telefon. W tak wielkim klubie jak ten nigdy nie wiesz, czy będziesz grać. Musisz pokazywać swoją wartość i tak zdobywasz minuty. Z místerem rozmawialiśmy o pozycjach, o tym, gdzie czuję się najbardziej komfortowo. To była krótka rozmowa, ale spotkamy się jutro i porozmawiamy”.
Po tylu kontuzjach pragniesz gry?: „Zawsze chcę być na boisku, nie jest fajnie być na ławce lub poza składem z kontuzją. Tak jak w przypadku wszystkich piłkarzy, tym, czego chcę, jest gra. Ubiegły rok był dla mnie bardzo ciężki, ale to nowy początek, zaczynam od zera i mam nadzieję na fantastyczny sezon”.
Jesteś przygotowany?: „Tak, jestem. Wierzę w siebie i uważam, że mogę dużo wnieść do klubu. To będzie dla mnie wyzwanie, ale będę mocno trenował. Przybyłem to tego klubu, aby zacząć od zera, i bardzo chcę jak najszybciej zacząć trenować i grać”.
Co sądzisz o nowych kolegach grających na tej samej pozycji?: „Są bardzo dobrzy. Kiedy przychodzisz do takiego klubu jak ten, jest dużo obrońców, duża rywalizacja, ale jestem radosny. Wszystko zależy ode mnie i od tego, co mogę pokazać, i z tego powodu dam z siebie wszystko”.
Luis Suárez: „To wielki piłkarz, cały świat widział, jak gra. Zaczął w Holandii, w Ajaksie, potem odszedł do Liverpoolu, a teraz gra w Barcelonie. Wszyscy znają jego cechy i wiemy, że jest bardzo dobrym piłkarzem. To urocza osoba. Nie rozmawiałem z nim przed przybyciem, ale mam nadzieję, że wkrótce się z nim zobaczę”.
Gra w powietrzu: „Mogę dużo wnieść w tym aspekcie. Jestem dość dobry w grze w powietrzu i pomogę w tym klubowi. To jedna z moich cech. Jestem przyzwyczajony do występów w Premier League, a ten typ gry jest tam powszechny. Z tego powodu wniosę doświadczenie”.
W jakiej jesteś formie?: „Jak wszyscy wiecie, na mundialu doznałem kontuzji. Nie trenowałem z Arsenalem, wciąż mam kilka tygodni na powrót do pełnej sprawności i rozpoczęcia zdobywania rytmu przed startem sezonu. Porozmawiam jutro z lekarzami i fizjoterapeutami klubu, aby zobaczyć, jak mogę wrócić do zdrowia”.
Adaptacja: „Uważam, że próba grania w podobny sposób do tego, do którego są tu przyzwyczajeni, może mi pomóc. Ja jestem przyzwyczajony do futbolu z dużą liczbą podań. Praktykowaliśmy to w Ajaksie i także w Arsenalu. Uważam, że pomoże mi to w łatwiejszej adaptacji”.
Widzisz siebie grającego w wieku 34 lat?: „Mam nadzieję, podpisałem kontrakt na pięć lat. Choć w świecie futbolu patrzenie tak daleko nie jest dobre. Pierwszą rzeczą, którą muszę zrobić, jest powrót do zdrowia, zaadaptowanie się, wejście do drużyny i danie z siebie wszystkiego”.
Na jakiej pozycji wolisz grać?: „Wolę występować jako stoper, okazjonalnie w Arsenalu i w reprezentacji grałem jako boczny obrońca, ale bardziej komfortowo czuję się jako środkowy obrońca”.
Vermaelen to ósmy piłkarz, który przeszedł z Arsenalu do Barçy. Te drużyny mają coś wspólnego?: „Tym, co jest dla nich wspólne, jest sposób gry, mają bardzo podobny styl. Wszyscy lubimy oglądać takie drużyny. Rozkochują w sobie fanów. Transfery wielu piłkarzy z Barcelony do Arsenalu z tego powodu to nie przypadek”.
Komentarze (131)