Po meczu z Napoli Claudio Bravo wykazał się odwagą i nie unikał mediów. W strefie mieszanej był jednym z najbardziej obleganych przez dziennikarzy zawodnikiem.
Chilijczyk nie ukrywał, że popełnił bardzo prosty błąd: „Rozgrywałem komfortowy mecz, w którym bez problemów radziłem sobie w nielicznych sytuacjach, jakie mieli rywale. Niewątpliwie gol padł po moim błędzie. Zabrakło mi koncentracji. Widziałem, że uderza z daleka, i myślałem, że to wybronię. Taki musi być bramkarz. Trzeba umieć życ z takimi sytuacjami. Trenuję od niedawna, jednak to nie jest wytłumaczenie. Zdarzyło mi się to nie pierwszy raz, nie ma bramkarzy, którzy nie popełnialiby błędów. Rzucenie się byłoby przesadne w tej sytuacji. W pierwszej połowie zaliczyłem dobrą interwencję”.
Komentarze (62)