Arsène Wenger zdaje sobie sprawę, że dni Thomasa Vermaelena w jego zespole są policzone. Francuski trener Arsenalu jest w pełni świadom intencji swego obrońcy i pogodził się z tym, że ten w przyszłym sezonie nie będzie już bronił barw Kanonierów.
Jak podał dziś dziennik Daily Star, Vermaelen zadeklarował już wprost Wengerowi, że nie chce kontynuować swej kariery na The Emirates. Powodem tej decyzji miała być utrata miejsca w wyjściowym składzie Arsenalu przez belgijskiego obrońcę na rzecz Pera Mertesackera i Laurenta Koscielnego.
- Dla mnie Thomas jest bardzo ważnym graczem, jednak nie mogłem zagwarantować mu tylu spotkań, ilu on oczekiwał w zeszłym sezonie, więc zobaczymy, co przyniesie przyszłość - przyznał Wenger.
W wieku 28 lat i po pięciu sezonach spędzonych w Arsenalu Vermaelen chce zmienić otoczenie. Jak podał Daily Star, zawodnik studiuje możliwość przeniesienia się do Barcelony lub Manchesteru United – dwóch drużyn, o których było ostatnio najgłośniej w kontekście zainteresowania usługami Belga.
Preferowany kierunek - Manchester
Wydaje się, że to jednak Manchester United jest bliższy zakontraktowania Vermaelena. Sam zawodnik otwarcie przyznaje, że wolałby kontynuować swoją karierę w Premier League, a za jego pozostaniem w Anglii przemawia też możliwość bycia częścią tak obiecującego projektu sportowego, jaki w klubie z Manchesteru wprowadza w życie Louis Van Gaal.
Holenderski szkoleniowiec Manchesteru przyznał nawet ostatnio, że po opuszczeniu klubu przez trzech obrońców: Nemanję Vidicia, Rio Ferdinanda i Patrica Evrę, sprowadzenie stopera jest niezbędne. Belgijski defensor spełnia wszystkie wymagania stawiane przez Van Gaala, a dodatkowo, w przeciwieństwie do Matsa Hummelsa i Daleya Blinda, o których równie często mówiło się i pisało w kontekście dołączenia do Czerwonych Diabłów, ma bardzo duże doświadczenie w grze w Premier League.
Komentarze (78)