Dunga, nowy selekcjoner Brazylijczyków, skrytykował zachowanie reprezentantów Canarinhos podczas mundialu, a w szczególności dwóch zawodników Barcelony, Neymara oraz Alvesa.
W ekskluzywnym wywiadzie dla jednego z brazylijskich czasopism Carlos Caetano Bledorn Verri, znany po prostu jako Dunga, potępił boiskowe oraz pozaboiskowe działania, zarówno piłkarzy, jak i działaczy Brazylijskiej Konfederacji Piłki Nożnej. Sposób, w jaki prowadził zespół Luis Felipe Scolari, był dla jego piłkarzy zadowalający, jednak aktualny szkoleniowiec pięciokrotnych mistrzów świata wyróżnia się posiadaniem całkowicie innych idei od swojego poprzednika.
Odnośnie Neymara i Alvesa, Dunga niepochlebnie wyraził się na temat zajmowania się pozasportowymi sprawami przez obu zawodników: „Nie pozwoliłbym na to, aby ci piłkarze farbowali sobie włosy w momencie, który powinni przeznaczyć na koncentrację. Niech robią takie rzeczy przed lub po mundialu, ale w trakcie jego trwania powinni myśleć tylko o turnieju”.
Neymarowi oberwało się także za jego wystąpienia na konferencjach prasowych w trakcie mundialu: „Jeżeli pojawia się na konferencji podczas mistrzostw, robi się to w czapce Brazylii, albo bez żadnej czapki. Trzeba więcej rozmawiać o tym, co dzieje się na boisku”.
Odnośnie roli, jaką ma pełnić brazylijski crack w kadrze, Dunga jasno zadeklarował, że piłkarz będzie musiał się poświęcać: „Neymar jest punktem odniesienia na skalę światową, jednak to on będzie grał dla zespołu, a nie na odwrót”.
W 1/8 finału Brazylia pokonała reprezentację Chile po rzutach karnych. Niektórzy zawodnicy Canarinhos, między innymi David Luiz, nie kryli ogromnych emocji po tym spotkaniu. Według Dungi był to duży błąd: „Widok płaczących zawodników, tak jak w przypadku meczu z Chile, nie pasuje do futbolowego świata. Jesteśmy mężczyznami z krwi i kości, którzy nie płaczą, lecz umieją okazywać szacunek”.
Ostatnie wydarzenie, które zostało skrytykowane przez Dungę, miało związek z hołdem, jaki złożył Neymarowi brazylijski zespół przed rozpoczęciem półfinału przeciwko Niemcom: „Nie spodobało mi się to, że drużyna wyszła z koszulką Neymara. Wiadomość, jaką w tamtym momencie przesłali piłkarze, była następująca: straciliśmy wojownika. Jeżeli idzie się na wojnę, nie można płakać nad utraconymi rzeczami. Powinno się wesprzeć i dodać sił żołnierzowi, który wchodzi w miejsce poległego”.
Komentarze (223)