Podczas rozmowy z dziennikarzami na lotnisku obrońca przyznał, że sądzi, iż pozostanie na Camp Nou.
Dani Alves przybył dziś rano do Barcelony z São Paulo. Na lotnisku brazylijski obrońca porozmawiał z dziennikarzami. Na pytanie o to, czy zostanie w Barcelonie na następny sezon, odparł: „Przypuszczam, że tak”.
„Czekam na rozmowę z klubem i wyrażenie naszych chęci do wspólnej pracy. Po spotkaniu z nimi zadecydujemy, czy zostanę, czy nie, ponieważ nie jest to sprawa dotycząca tylko jednej strony”, dodał.
Alves ponownie zapewnił o swoich chęciach do pozostania na Camp Nou, jednak nie zamknął drzwi potencjalnemu transferowi. „Odejście jest jedną z opcji, ale muszę porozmawiać z klubem, z którym mam kontrakt. Zawsze jest chęć wypełnienia go, ale obie strony muszą być zgodne. Prawda jest taka, że w Barcelonie jestem bardzo szczęśliwy. Wygląda to na powtarzanie się, ale to pewne. Jestem tu szczęśliwy, przeżyłem tu wspaniałe lata i zobaczymy, czy to czas powrotu do cieszenia się tym wielkim klubem”.
Brazylijczyk powiedział także kilka słów na temat mistrzostw świata: „Wyniki na mundialu były dla nas zbyt ciężkie. Przypuszczam, że jest wiele rozczarowanych osób, ale takie jest życie – dziś wygrywasz, a jutro przegrywasz”.
Komentarze (117)