Co się dzieje z Leo Messim?

Jan Kidawa

15 lipca 2014, 13:38

Mundo Deportivo

828 komentarzy

Dziś w Mundo Deportivo, w ramach odpowiedzi na krytykę, jaka spadła na Messiego po zakończeniu mistrzostw świata, ukazał się artykuł przedstawiający czynniki mające wpływ na spadek formy Argentyńczyka w ostatnich miesiącach.

Leo Messi zakończył najbardziej frustrujący sezon w swojej karierze od czasu, kiedy został ochrzczony najlepszym piłkarzem świata. Zabrakło tylko ośmiu minut do triumfu na mundialu. Cała rzecz w tym, że poziom, do jakiego przyzwyczaił nas Messi przez te wszystkie lata, ten, który uważaliśmy za coś zupełnie normalnego, wykraczał poza wszelkie granice. I to właśnie ten nieziemski poziom, ten, który wszyscy chcielibyśmy podziwiać przez cały czas, przedwczoraj sprawił, że na Argentyńczyka zewsząd spadła fala krytyki. Dla Messiego bycie na drugim miejscu to dramat. Żaden inny piłkarz po tym, jak strzelił w jednym sezonie 41 goli w klubie, siedem w reprezentacji, a na koniec dorzucił do tego wicemistrzostwo świata i został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, nie zostałby skrytykowany tak jak Messi. Przykład? Cristiano Ronaldo. Przedstawiany zawsze jako „alter-ego” Argentyńczyka z mistrzostwami świata pożegnał się 20 dni temu, a jego porażka w ocenie mediów pozostała wręcz niezauważona w porównaniu do tego, co przeżywa dziś Messi. Koniec końców to niezbity dowód na to, że Argentyńczyk był przez te wszystkie lata poza zasięgiem jakiegolwiek ze swoich najbardziej utalentowanych kolegów z boiska. Największym rywalem Leo jest obecnie wspomnienie jego najlepszej wersji. I tak, to prawda, że w środowisku barcelonismo panuje niepokój, gdyż wszyscy pragną znowu oglądać go w wersji, do jakiej przyzwyczajał nas każdej niedzieli przez ostatnie lata. Poniżej prezentujemy szereg powodów, dla których, według dziennikarzy MD, najlepszy piłkarz świata nieco obniżył loty.

1. Tak, Leo jest tylko człowiekiem

Warto o tym pamiętać, pomimo długiej listy rekordów i 29 meczów, w których zdobył trzy albo więcej goli, co mogłoby wskazywać na nadprzyrodzone umiejętności. W sezonie 2011/12 strzelił 73 bramki w barwach Barcelony, co jak do tej pory stanowi jego najlepszy wynik. W ostatniej kampanii zdobył „tylko” 41 goli i dodając do tego to, że Barça pierwszy raz od sezonu 2007/08 nie wygrała żadnego tytułu, krytyka w stronę największego „cracka” w zespole była nieunikniona.

2. Wycieńczenie fizyczne

Od sezonu 2008/09 sztab techniczny dowodzony przez Pepa Guardiolę oraz specjalny plan treningowy spowodowały, że kontuzje mięśniowe Messiego pozostawały w sferze wspomnień. Przez pięć lat Leo nie doznał żadnego poważniejszego urazu i grał dosłownie ciągle, poczynając od najważniejszych meczów w sezonie, poprzez te średnio i mało ważne, a kończąc na tych o przysłowiową „pietruszkę”. Nigdy nie znosił dobrze rotacji, a trenerzy chcieli sprawić, aby czuł się szczęśliwy, za co on odwdzięczał się na boisku.

3. Brak pewności siebie

Messi zaliczył najgorszy sezon w swojej karierze, gdyż Barcelona nic nie wygrała, a reprezentacja Argentyny wciąż pozostaje bez pucharu świata. W przeciwieństwie do ostatnich lat Messi był także mniej decydujący w najważniejszych meczach, oprócz ostatniego hat-tricka w spotkaniu z Realem. Dla kogoś, kto zawsze potrafił znaleźć rozwiązanie każdego boiskowego problemu, taka sytuacja może spowodować pewne zachwianie pewności siebie. Było to widać podczas mistrzostw świata, co jednoznacznie zaprzecza teorii, jakoby Messi miał się oszczędzać przez cały sezon w Barcelonie z myślą o mundialu w Brazylii.

4. 6 lat „messidependencii"

Od czasu, gdy zadebiutował pod wodzą Rijkaarda, Messi zawsze chciał być decydujący na boisku. Jego postępy u boku Eto’o i Ronaldinho były co najmniej zadowalające. Od 2008 roku jego rola stopniowo rosła, aż do osiągnięcia zatrważającej liczy 354 goli w barwach Barcelony i wprowadzenia jej w najlepszy okres w swojej historii. Przez cały ten czas w Argentynie oskarżano go o niedawanie z siebie tyle w narodowej reprezentacji co w klubie. Po tych wszystkich latach chwały w Barcelonie po raz pierwszy usłyszał pojedyncze gwizdy na Camp Nou.

5. Paryż momentem przełomowym

Określenie momentu załamania w formie Messiego jest prostsze niż mogłoby się wydawać, pomimo iż, jak niektórzy twierdzą, Argentyńczyk nie jest „sobą” już od trzech lat. Nie. W 2012 roku, czyli przed dwoma laty, Messi strzelił 91 goli, co stanowi absolutny światowy rekord. Moment przełomowy to kwiecień 2013 roku, w Paryżu, podczas pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tam Messi strzelił gola, a potem doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda prawej nogi. Pierwszy raz od pięciu lat. W spotkaniu rewanżowym na Camp Nou, gdy tablica wyników pokazywała wynik 0:1, kulejąc wyszedł na boisko i zdołał uratować swoją drużynę przed porażką. Od tamtej chwili cierpiał na nieustające nawroty kontuzji, które zaburzyły jego pewność siebie i stanowią przeszkodę w powrocie na „właściwe tory”.

6. Zachwiana hierarchia wartości

W listopadzie 2012 roku rodzi się Thiago, a Leo staje się ojcem. To odmienia życie każdego, więc czemu miałoby być inaczej w przypadku Leo Messiego?

7. Podatki i inne sprawki

W 2013 roku wybuchła afera podatkowa z udziałem Messiego, która uderzyła w jego dobre imię, a Leo zaliczył najgorszy sezon w karierze. Przypadek?

8. Niewytłumaczalne wymioty

Często powracającym obrazkiem podczas wielu spotkań był widok Messiego, którego przed meczem dopadają nudności. Klub przeprowadził wszelkiego rodzaju badania, które nic nie wykazały. Nie zmienia to faktu, że musi być to bardzo niepokojące dla samego zawodnika. Zostały podjęte jednak pewne środki i od 2013 roku Leo pracuje z dietetykiem, Silvią Tremoledą.

9. Zmiana fizjoterapeuty, czyli „czynnik Braua"

Juanjo Brau przez wiele lat był zaufanym fizjoterapeutą Messiego, jednak w ubiegłym sezonie przestał nim być. Drogi rozeszły się naturalnie i pokojowo, ale sprawiło to, że klub utracił pewną kontrolę nad tym, co się dzieje z piłkarzem. Widać także teraz gołym okiem, że Brau, pracując na co dzień z piłkarzem, miał na niego pozytywny wpływ.

10. Odejście Tito

Messi darzył ogromnym szacunkiem Tito Vilanovę. Był jedynym piłkarzem, któremu trener pozwolił odwiedzić się tuż przed śmiercią. Później mówiło się o tym, jakoby Tito w swoich ostatnich dniach miał powiedzieć Messiemu, żeby po raz pierwszy rozważył odejście z Barcelony. Messi odnowił kontrakt jeszcze przed rozpoczęciem mundialu.

11. Największym rywalem Messiego jest... Messi

Ze wszystkich wcześniej wymienionych czynników być może najtrudniejszą do pokonania przeszkodą dla samego piłkarza jest fakt, że jego największym rywalem jest on sam. I jeśli uda mu się ją pokonać, wszystkie pobite przez niego rekordy nie będą miały już takiego znaczenia.

Są także inni „wielcy”, którzy nigdy nie zdobyli mistrzostwa świata

Leo Messi nie jest jedynym legendarnym piłkarzem, któremu nie było dane znaleźć się pośród elity zdobywców pucharu świata. Zaliczają się do nich chociażby Alfredo di Stéfano czy Johan Cruyff, który także poległ w meczu przeciwko Niemcom. Lista nazwisk, na której znajduje się wielu triumfatorów w plebiscycie Złotej Piłki, jest dużo jednak dłuższa: Kubala, Puskas, Kopa, Eusébio, Yashin, Rivera, Keegan, Rummenigge, Platini, Van Basten, Roberto Baggio, Paolo Maldini, Kahn, Raúl, Cristiano Ronaldo i wielu innych.

Wsparcie w szatni i kampania w Madrycie

Dzień po zakończeniu mundialu był dla Messiego pełen kontrastów. Z jednej strony otrzymał wiele wsparcia, zarówno telefonicznie od kolegów z drużyny, jak i na portalach społecznościowych. Z drugiej jednak, w Madrycie nie pozostawiono na nim suchej nitki, krytykując decyzję o przyznaniu mu nagrody dla najlepszego piłkarza mistrzostw. Pojawiły się nagłówki w stylu „Skandaliczna Złota Piłka”, „Neuer wykonał więcej podań niż Messi” czy „Messi znowu wymiotował”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (828)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy