Jak donosi Sport, Barcelona zrezygnowała z transferu Matsa Hummelsa oraz João Mirandy i zamierza skupić się na kupnie Marquinhosa. To ostatnia próba pozyskania przez sekretariat techniczny piłkarza, który, w przeciwieństwie do pozostałych kandydatów, spełnia wszystkie wymagania stawiane stoperowi Barçy: jest szybki, dobrze gra w powietrzu i potrafi wyprowadzać piłkę.
Jednak, jak dowiedział się Sport, starania Barcelony najprawdopodobniej skończą się na niczym, gdyż PSG nie zamierza pozbywać się 22-letniego zawodnika, o którym mówi się, że będzie następcą Thiago Silvy zarówno we francuskim klubie, jak i w reprezentacji Brazylli.
Nasser Al Khelaifi, prezes PSG, nie zamierza nawet spotykać się z przedstawicielami Barcelony, nie mówiąc już o sprzedaży Marquinhosa. Raúl Sanllehí trzy tygodnie temu rozmawiał w São Paulo z pracownikami paryskiej drużyny, chcąc poczynić kroki w kierunku zakontraktowania piłkarza, lecz obie strony uzgodniły wtedy, że spotkają się po mundialu i ocenią, czy taka operacja jest możliwa.
Teraz, kiedy mistrzostwa zmierzają ku końcowi, PSG odrzuca opcję sprzedaży środkowego obrońcy i po raz enty odmawia Barcelonie. Postawa klubu z Paryża jest bardzo stanowcza – Marquinhos nie jest na sprzedaż.
Komentarze (184)