Po porażce w meczu ćwierćfinałowym z Brazylią reprezentacja Kolumbii zakończyła swój udział w mistrzostwach świata. Barça, która już wcześniej interesowała się Juanem Guillermo Cuadrado, celowo postanowiła nie naciskać na niego w trakcie mundialu, lecz teraz zamierza rozpocząć intensywne starania o zakontraktowanie Kolumbijczyka.
26-letni Cuadrado charakteryzuje się niezwykłą wszechstronnością, która jest tak ceniona przez włodarzy Barçy. Sztab szkoleniowy przymierza go do gry na prawej obronie, jednak, jak pokazały jego występy na mundialu, może on również operować na prawym skrzydle, a nawet w środku pola.
Problemem może okazać się niesłabnące zainteresowanie usługami Kolumbijczyka innych wielkich klubów. Jednym z nich jest Manchester United, który według niektórych doniesień prasowych wstępnie wypytywał już o Cuadrado i byłby skłonny zaproponować za niego nawet 50 mln euro. Zawodnikiem interesują się również Bayern Monachium, Arsenal i Liverpool. Właśnie dlatego Fiorentina, świadoma, że zatrzymanie w klubie swojej gwiazdy będzie niezwykle trudne, zdecydowała się w ostatnich tygodniach na wykupienie całości praw do Cuadrado, których część znajdowała się w posiadaniu Udinese.
Jak zawsze w takich przypadkach, kluczowa będzie wola samego zawodnika. Wyrażona przez niego chęć odejścia pozwoliłaby nieco obniżyć jego cenę oraz odstraszyć potencjalnych konkurentów. I to właśnie na tym Barça zamierza skupić się w najbliższym czasie.
Ewentualne przybycie Juana Guillermo Cuadrado powoduje powrót na tapetę tematu Daniego Alvesa, którego pozycję na boisku miałby zająć właśnie Kolumbijczyk. Mimo zainteresowania Paris Saint-Germain Brazylijczyk nie wyklucza jednak pozostania na Camp Nou do końca swojego kontraktu, czyli jeszcze przez rok.
Komentarze (152)