Messi z trzecim MVP, Szwajcaria awansuje kosztem Ekwadoru

Gołąbka

26 czerwca 2014, 12:31

FIFA

321 komentarzy

Przedostatni dzień zmagań w fazie grupowej na mistrzostwach świata za nami. Z grupy E do kolejnej fazy awansowały Francja i Szwajcaria, a z grupy F - Argentyna i Nigeria.

Ekwador – Francja 0:0

Kibice zgromadzeni na legendarnej Maracanie tym razem nie doczekali się goli. Pojedynek Ekwadoru z Francją zakończył się bezbramkowym remisem, co dla reprezentacji z Ameryki Południowej oznaczało pożegnanie się z turniejem.

Przez całe spotkanie to Francuzi byli bliżej zdobycia gola i nic nie wskazywało na to, żeby Ekwadorczycy mogli wygrać ten mecz. Awans do fazy pucharowej dodatkowo utrudniła czerwona kartka dla zawodnika Manchesteru United - Antonio Valencii, który w 50. minucie ostro zaatakował rywala i bez wahania został odesłany do szatni przez arbitra. Podopieczni Didera Deschampsa nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej i liczne strzały Benzemy, Sissoko, Griezmanna, Giroud czy Pogby najczęściej padały łupem bramkarza Ekwadoru Alexandra Domíngueza. Remis jednak w zupełności wystarczył Francuzom do wygrania grupy E z dorobkiem siedmiu punktów.

Ekwador: Alexander Domínguez; Juan Paredes, Jorge Guagua, Frickson Erazo, Walter Ayoví; Oswaldo Minda, Christian Noboa (Felipe Caicedo, m. 91); Antonio Valencia, Jefferson Montero (Alex Ibarra, m. 63), Míchel Arroyo (Gabriel Achilier, m. 82); Enner Valencia.

Francja: Hugo Lloris; Bacary Sagna, Laurent Koscielny, Mamadou Sakho (Raphael Varane, m. 61), Lucas Digne; Morgan Schneiderlin, Paul Pogba, Blaise Matuidi (Olivier Giroud, m. 67); Antoine Griezman (Loic Remy, m. 79), Moussa Sissoko, Karim Benzema.

Honduras – Szwajcaria 0:3

Pomimo sromotnej porażki 2:5 z Francją w drugiej kolejce meczów Szwajcarzy wciąż zachowywali szanse na wyjście z grupy. Zawodnicy Ottmara Hitzfelda musieli swoje spotkanie wygrać i liczyć na to, że Ekwador nie pokona Francji. Ekwadorczycy tylko zremisowali, a Szwajcaria swoje zadanie wykonała perfekcyjnie. Głównym bohaterem okazał się Xherdan Shaqiri, który zdobył hat-tricka.

Zawodnik Bayernu Monachium rozpoczął strzelanie już w szóstej minucie, popisując się pięknym strzałem w długi róg bramki rywali. Honduras starał się odpowiedzieć, ale brakowało mu ostatniego podania i piłkarza o klasie Shaqiriego. Po pół godzinie gry Szwajcar zdobył drugiego gola, gwarantując swojej reprezentacji pewne prowadzenie do przerwy.

W drugiej połowie Honduras grał już trochę lepiej, miał kilka okazji do zdobycia gola, ale zawodziła skuteczność, zwłaszcza u Jerry’ego Bengstona, który raz minimalnie nie sięgnął piłki przy strzale głową, a za drugim razem minął bramkarza, ale jego uderzenie w ostatniej chwili z linii wybili obrońcy. Niewykorzystane okazje zemściły się i w 71. minucie Shaqiri skompletował hat-tricka, ustalając wynik spotkania na 3:0.

Bramki: 0:1 Shaqiri 6’, 0:2 Shaqiri 31’, 0:3 Shaqiri 71’

Honduras: Noel Valladares; Brayan Beckeles, Víctor Bernárdez, Maynor Figueroa, Juan Carlos García (Najar, m. 78); Boniek García, Jorge Claros, Wilson Palacios, Roger Espinoza (Chavez, m. 46); Jerry Bengtson, Carlos Costly (Jerry Palacios, m. 43).

Szwajcaria: Benaglio; Lichsteiner, Djourou, Schar, Rodríguez; Behrami, Inler; Shaqiri (Dzemaili, m. 86), Xhaka (Lang, m. 76), Mehmedi; Drmić (Seferović, m. 75).

Nigeria – Argentyna 2:3

Wczorajszy pojedynek na szczycie grupy F można śmiało określić jako starcie między Lionelem Messim i Ahmedem Musą. Obaj piłkarze zdobyli po dwa gole, Argentyna wyszła zwycięsko z całego pojedynku, ale Nigeryjczycy awansowali do kolejnej fazy z drugiego miejsca. Spotkanie rozpoczęło się z wysokiego „C” i pierwszy raz w historii mistrzostw świata oba zespoły zdobyły bramki w pierwszych pięciu minutach spotkania. Strzelanie rozpoczął w drugiej minucie Messi, zdobywając swojego najszybszego gola w karierze, a chwilę po wznowieniu gry do remisu doprowadził Musa.

Tuż przed przerwą piłkarz Barcelony kapitalnie wykonał rzut wolny i nie dał żadnych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi Vincentowi Enyeamie. Na gola Argentyńczyka Musa odpowiedział błyskawicznie. Dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy pewnie wykończył koronkową akcję całego zespołu i w Porto Alegre znów był remis. Ostatnie słowo należało do podopiecznych Alejandro Sabelli. W 50. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka szczęśliwie trafiła w Marcosa Rojo, który skierował ją do siatki i zapewnił swojej reprezentacji komplet punktów na zakończenie fazy grupowej. Leo Messi po raz trzeci z rzędu został wybrany najlepszym piłkarzem meczu.

Bramki: 0:1 Messi 3’, 1:1 Musa 4’, 1:2 Messi 45’, 2:2 Musa 47’, 2:3 Rojo 50’

Nigeria: Enyeama; Ambrose, Yobo, Oshaniwa, Omeruo; Musa, Onazi, Mikel, Babatunde (Uchebo, m. 65); Odemwingie, Emenike.

Argentyna: Romero; Zabaleta, Fede Fernández, Garay, Rojo; Gago, Mascherano, Di María; Higuaín (Biglia, m. 90), Agüero (Lavezzi, m. 38), Messi (Álvarez, m. 64).

Bośnia i Hercegowina – Iran 3:1

Przy zwycięstwie Argentyny nad Nigerią w równoległym meczu grupy F Iran miał jeszcze szansę na historyczny awans do fazy pucharowej mistrzostw świata w swoim debiutanckim mundialu. Aby tego dokonać, musiał pokonać Bośnię, która grała już jedynie o honor po porażkach w dwóch poprzednich spotkaniach.

Na przeszkodzie do awansu reprezentacji znad Zatoki Perskiej stanął napastnik Manchestru City - Edin Džeko, który był wyjątkowo zmotywowany do zdobycia gola na mistrzostwach. Pierwszy raz bliski tego był, gdy jego potężny strzał trafił w poprzeczkę, a chwilę później uderzeniem głową trafił prosto w bramkarza. W 23. minucie dopiął swego i strzałem w prawy róg otworzył wynik spotkania.

Irańczycy nie potrafili powstrzymać Džeko, który po zdobyciu gola był niemal wszędzie. Na dodatek popełniali błędy i jeden z nich w 59. minucie dał drugiego gola autorstwa Pjanicia. Osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry nadzieję na korzystny wynik dał Irańczykom Reza, zdobywając kontaktowego gola, ale podrażnieni tym faktem Bośniacy błyskawicznie odpowiedzieli trzecią bramką i ostatecznie pogrzebali szanse rywali na wyjście z grupy.

Bramki: 1:0 Džeko 23’, 2:0 Pjanic 59’, 2:1 Reza 82’, 3:1 Vrsajevic 83’

Bośnia i Hercegowina: Begović; Vrsajević, Sunjić, Spahić, Kolosinac; Pjanić, Besić; Hadzić (Vranjes, m.61), Susić (Salihović, m. 79); Džeko (Vizca, m. 84), Ibisević.

Iran: Haghighi; Montazeri, Hosseini, Sadeghi, Pooladi; Teymourian, Nekounam; Masoud (Heydari, m. 46), Haji Safi (Alireza, m. 63), Dejagah (Karim, m. 68); Ghoochannejad.

W 1/8 finału Francuzi zmierzą się z Nigerią, a Argentyna ze Szwajcarią. Pełny zestaw meczów znajdziecie w naszym terminarzu mistrzostw świata 2014.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (321)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze