FC Barcelona oficjalnie potwierdziła zakontraktowanie Claudio Bravo, chilijskiego bramkarza, z którym związana jest bardzo ciekawa anegdota.
W 2010 roku podczas 24. kolejki rozgrywek Ligi Adelante Real Sociedad podejmował na swoim boisku drużynę Nástic de Tarragona. Tuż przed przerwą zespół z San Sebastián wykonywał rzut wolny, do którego podszedł... Claudio Bravo. Chilijczyk bardzo mocnym strzałem z prawej nogi pokonał bramkarza rywali, Rubéna Péreza. Gol ten zapewnił zwycięstwo drużynie z Kraju Basków (1:0).
W historii futbolu zdarzały się przypadki, że bramkarze byli wykonawcami stałych fragmentów gry, po których zdobywali bramki. Co więc sprawia, że wydarzenie to jest tak wyjątkowe? Otóż był to ostatni gol z rzutu wolnego, jaki zdobył Real Sociedad. Od ponad czterech lat żaden zawodnik txuri urdin nie jest w stanie pokonać bramkarza rywali właśnie po wykonaniu tego stałego fragmentu gry. Zespół z San Sebastián traci więc zdobywcę swojej ostatniej bramki z rzutu wolnego.
Warto zaznaczyć, że Claudio Bravo nie był etatowym wykonawcą rzutów wolnych w swojej byłej drużynie, jednak we wspomnianym meczu postanowił spróbować swoich sił w tym elemencie gry, co okazało się dla Realu Sociedad strzałem na wagę trzech punktów.
Komentarze (63)