Wczorajszego wieczora byliśmy świadkami ostatnich meczów w ramach grup C i D. Urugwaj pokonał Włochy 1:0, Kostaryka zremisowała bezbramkowo z Anglią, Japonia uległa Kolumbii 1:4, a Grecja zwyciężyła nad Wybrzeżem Kości Słoniowej 2:1.
Włochy - Urugwaj 0:1
Dzięki bramce Diego Godína Urugwaj pokonał Włochy i awansował do fazy pucharowej Mistrzostw Świata w Brazylii. Drużyna Tabáreza przez większą część spotkania miała ogromne problemy z pokonaniem włoskiej defensywy.
W pierwszej połowie oba zespoły wydawały się lekko sparaliżowane stawką tego meczu. Zarówno Włochy, jak i Urugwaj często decydowały się na długie piłki i strzały z dystansu. Mało było akcji, które mogły stworzyć faktyczne zagrożenie. Na początku spotkania Gigi Buffon bez większych problemów obronił uderzenie z rzutu wolnego Álvaro Gonzáleza. Po stronie Włochów szansę miał Pirlo, ale Muslera sparował piłkę na poprzeczkę. Najlepszą okazję stworzył sobie Urugwaj, jednak Buffon popisał się podwójną interwencją przy strzale Suáreza i dobitce Lodeiro.
Po przerwie Urugwajczycy wyszli z jasnym zamiarem wygrania tego spotkania. Mieli większe posiadanie piłki i inicjatywę w ataku, co zaowocowało dobrą sytuacją po klepce Suáreza z Cristianem Rodríguezem. Włosi musieli radzić sobie w dziesiątkę, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Claudio Marchisio. Selekcjoner Urugwaju wprowadził na boisko Stuaniego, by jeszcze bardziej zwiększyć siłę rażenia swojej drużyny. Wreszcie w 81. minucie niezastąpiony Diego Godín po rzucie rożnym wyskoczył w powietrze i praktycznie karkiem skierował piłkę do siatki. To była jedyna, ale jakże ważna bramka w tym meczu. Dzięki niej Urugwaj awansował do 1/8 finału, a Włosi wracają do domu.
Skład Włoch: Gianluigi Buffon; Andrea Barzagli, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini; Matteo Darmian, Marco Verratti (Thiago Motta, 74'), Claudio Marchisio, Matteo De Siglio, Andrea Pirlo; Ciro Inmobile (Antonio Cassano, 70') i Mario Balotelli (Marco Parolo, 46').
Skład Urugwaju: Fernando Muslera; Martín Cáceres, José María Giménez, Diego Godín, Álvaro Pereira (Cristhian Stuani, 62'); Álvaro González, Egidio Arévalo Ríos, Nicolás Lodeiro (Maximiliano Pereira, 46'), Cristian Rodríguez (Gastón Ramírez, 77'); Edinson Cavani i Luis Suárez.
Bramki: 1:0, Godín (81').
Kostaryka - Anglia 0:0
Drużyna, która przed turniejem była niemal przez wszystkich wskazywana do zajęcia ostatniego miejsca w grupie śmierci, nie tylko awansowała do fazy pucharowej, ale też uplasowała się na pierwszej pozycji. We wczorajszym spotkaniu Kostaryki z Anglią padł bezbramkowy remis.
Anglia przystąpiła do tego spotkania z dziewięcioma zmianami w porównaniu do meczu z Urugwajem. Rewelacja mundialu po raz kolejny imponowała dobrą organizacją i od początku pojedynku potrafiła stwarzać zagrożenie. Niezłą okazję miał Joel Campbell, ale jego strzał został odbity przez Gary'ego Cahilla. Solidność bramki sprawdził Celso Borges, który uderzył z rzutu wolnego w poprzeczkę. W drużynie angielskiej najwięcej zagrożenia sprawiali Jack Wilshere i Daniel Sturridge, jednak nie na tyle, by wpisać się na listę strzelców.
W drugiej połowie Anglia wykazywała więcej determinacji, jakby chcąc pozytywnym akcentem zakończyć te nieudane dla niej mistrzostwa świata. Steven Gerrard i Frank Lampard robili co w ich mocy, by zdobyć honorowe trzy punkty. Nie pozwoliła na to solidna defensywa Los Ticos, która straciła tylko jedną bramkę w fazie grupowej. Duża w tym zasługa Keylora Navasa, jednego z lepszych golkiperów na tym turnieju.
Skład Kostaryki: Keylor Navas; Giancarlo González, Roy Miller, Oscar Duarte; Cristian Gamboa, Junior Díaz, Celso Borges (Michael Barrantes, 78'), Yeltsin Tejeda, Randall Brenes (Christian Bolaños, 59'), Bryan Ruiz; Joel Campbell (Marcos Urena, 65').
Skład Anglii: Fraser Forster; Phil Jones, Gary Cahill, Chris Smalling, Luke Shaw; James Milner (Wayne Rooney, 76'), Frank Lampard, Jack Wilshere (Steven Gerrard, 73'), Ross Barkley, Adam Lallana (Raheem Sterling, 62'); Daniel Sturridge.
Japonia - Kolumbia 1:4
Kolumbia pokonała Japonię 4:1 i wygrała grupę C, mając na koncie trzy zwycięstwa.
Początek meczu nie obfitował w wielkie emocje. Japonia wydawała się nieco bardziej zmotywowana, natomiast Kolumbia miała problemy z wejściem w rytm spotkania. Kiedy jednak gra się wyrównała, zawodnicy z Ameryki Południowej objęli prowadzenie. Po faulu w polu karnym na Adrianie Ramosie Juan Guillermo Cuadrado wykorzystał jedenastkę, uderzając w środek bramki (0:1, 16'). Japończycy nie przestawali jednak szukać gola i mieli ku temu dwie dobre okazje, których nie wykorzystali Kagawa i Honda. Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu tego drugiego do siatki trafił Shinji Okazaki (1:1, 45'+1).
Po przerwie José Pekerman wpuścił na boisko Jamesa Rodrígueza i Carlosa Carbonero. Te zmiany wprowadziły do kolumbijskiej drużyny dużo więcej ruchliwości. Potwierdziło się to, gdy w 55. minucie Rodríguez odegrał do Martíneza, a ten uderzył na dalszy słupek, nie dając szans bramkarzowi (1:2, 55'). Japończycy starali się naciskać rywali, by doprowadzić do wyrównania, jednak tymi, którzy trafiali do siatki, byli już tylko Kolumbijczycy. Po raz kolejny podanie Rodrígueza do Martíneza zakończyło się precyzyjnym umieszczeniem piłki w siatce (1:3, 82'). Na koniec Rodríguez do swoich dwóch asyst dołożył jeszcze bramkę po wcześniejszym wkręceniu w ziemię japońskiego defensora.
Skład Japonii: Kawhasima, Uchida, Yoshida, Konno, Nagatomo, Aoyama (Yamaguchi, 63'), Hasebe, Okazaki (Kakitani, 68'), Okubo, Honda i Kagawa (Kiyotake, 84').
Skład Kolumbii: Ospina (Mondragón, 84'), Arias, Balanta, Valdés, Armero, Cuadrado (Carbonero, 46'), Guarin, Alex Mejía, Quintero (James Rodríguez, 46'), Jackson Martínez i Adrian Ramos.
Bramki: 1:0, Cuadrado (20', karny); 1:1, Okazaki (45'); 1:2, Jackson Martínez (53'); 1:3, Jackson Martínez (82'); 1:4, James Rodríguez (90').
Grecja - Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1
Grecy pokonali Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1 i tym samym zapewnili sobie udział w dalszej fazie brazylijskiego turnieju.
Kiedy wydawało się, że Afrykańczycy są już obiema nogami w 1/8 finału (do awansu wystarczał im remis), w ostatniej doliczonej minucie Georgios Samaras wykorzystał rzut karny i doprowadził do euforii greckich kibiców. W kontekście całego spotkania to sprawiedliwy wynik, gdyż drużyna Fernando Santosa pokazywała większe zaangażowanie, mimo że z powodu kontuzji boisko musieli opuścić najlepszy piłkarz Kone i bramkarz Karnezis. Iworyjczykom wystarczał remis i było to widoczne w ich poczynaniach. Przy pierwszej bramce dla Greków Tiote popełnił prosty błąd techniczny, z czego skorzystał Samaris (1:0, 42').
Zmuszeni do strzelenia bramki drużynie znanej z świetnej gry w defensywie Afrykańczycy wyszły na drugą połowę z większą ambicją. Na piętnaście minut przed końcem spotkania Salomon Kalou obsłużył podaniem mało widocznego w tym meczu Gervinho, ten odegrał do Wilfrieda Bony'ego, który z kolei płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce (1:1, 74'). To byłaby zbyt wielka kara dla Grecji, która trzykrotnie trafiała w słupek w tym spotkaniu. Jednak kiedy Iworyjczycy cieszyli się już z awansu, Giovanni Sio sfaulował w polu karnym Samarasa, a ten wykorzystał rzut karny i dał swojej drużynie awans do fazy pucharowej.
Skład Grecji: Karnezis (Glykos, 24'); Torosidis, Manolas, Papastathopoulos, Cholevas; Karagounis (Gekas, 78'); Kone (Samaris, 12'), Maniatis, Christodoulopoulos, Samaras; Salpingidis.
Skład Wybrzeża Kości Słoniowej: Barry, Aurier, Kolo Touré, Bamba, Boka; Tiote (Wilfried Bony, 61'), Serey; Kalou, Yaya Touré, Gervinho (Sio, 83') Drogba (Diomande, 78').
Bramki: 1:0, Samaris (42'); 1:1, Wilfried Bony (74'); 2:1, Samaras (90'+3, karny).
Po wczorajszych spotkaniach poznaliśmy kolejne dwie pary 1/8 finału mistrzostw świata. Kolumbia zmierzy się z Urugwajem, natomiast Kostaryka z Grecją.
Komentarze (98)