Real na kolanach! Barça obejmuje prowadzenie w wielkim finale Ligi Endesa!

Tomek Jędrzycki

25 czerwca 2014, 10:00

FCBarcelona.es

37 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

94:79

Herb FC Barcelona Basket

Real Madryt CF

RMA

Barça odniosła drugie zwycięstwo w finale przeciwko Realowi Madryt. Palau było spektakularne, a na trybunach pojawiło się prawie 7,5 tysiąca kibiców. Byli oni szóstym zawodnikiem Barçy, która prowadziła już nawet 20 punktami. W drużynie gospodarzy wyróżnić można Navarro (19 punktów, 3 asysty, 4/4 za 2 punkty), Olesona (15 punktów, 3 asysty), Huertasa (12 punktów, 8 asyst), Nachbara (14 punktów, 4 trójki) i Papanikolaou (12 punktów).

Barça objęła prowadzenie w serii 2:1. Drużyna Xaviego Pascuala odniosła we wtorek wyraźne zwycięstwo z Realem Madryt (94:79). Katalończycy, którzy bardzo dobrze rozpoczęli mecz, kontrolowali spotkanie w pierwszej kwarcie i kontynuowali dobrą grę w drugiej (52:40). Real nie zdołał nawiązać walki z najlepszą wersją Blaugrany w tych play-off. Kolejny mecz w czwartek w Palau.

Świetny początek

Aby pokonać Real Madryt, trzeba grać naprawdę dobrze i być skoncentrowanym od pierwszej sekundy. A jeśli masz dobrą skuteczność, to jeszcze lepiej. Wejście Barcelony w mecz było genialne. Gdy jeszcze nie mięły dwie minuty gry, wynik 10:2 po dwóch trójkach Nachbara odzwierciedlał wydarzenia na parkiecie. Navarro przeskoczył inną legendę Barçy, Juana Antonio San Epifanio, w liczbie zdobytych punktów w play-off, a także nie spudłował żadnego rzutu z gry. To była uczta w pełnym Palau, które zachęcało zespół do jeszcze lepszej postawy.

Katalończycy wykorzystywali swoją dobrą skuteczność rzutową. Trójki Huertasa i Navarro dały siedem punktów przewagi (20:13), a potem akcje w swoim stylu kończył Dorsey. Madryt nie był w stanie odnaleźć się na parkiecie i nie wiedział, co się dzieje. Na koniec najlepszych pierwszych dziesięciu minut finału tablica wyników pokazywała rezultat 31:20.

Odpowiedź na zbliżenie się Realu

Wiedząc, że prędzej czy później Madryt zareaguje, Barça grała swoją koszykówkę. Po pierwsze, osiągnęła najwyższą przewagę w meczu (34:20) i następnie przetrwała chwilę słabości, gdy goście tracili tylko sześć punktów, 42:36. W międzyczasie Oleson otrzymał przewinienie techniczne za protesty przeciwko decyzji sędziów, co wzburzyło Palau.

Ale wtedy, kiedy zespół potrzebował tego najbardziej, pojawił się Maciej Lampe. Jako aktor drugoplanowy trafił dwie trójki w chwili słabości zespołu, co ożywiło drużynę (45:36 i 50:40). Jeszcze przed przerwą Huertas zabrał piłkę Sergio, a akcję wsadem zakończył Dorsey i drużyna schodziła na przerwę przy wyniku 52:40 i owacji w Palau.

Barça nie pozwala na nic Realowi

Po przerwie konieczne było utrzymanie intensywności i nie pozwolenie na powrót do gry gości. Barça kontynuowała swoją skuteczną grę z dystansu i po dwóch trójkach Papanikolaou i Navarro miała 16 punktów przewagi (58:42, 22. min.). Pablo Laso, który z powodu kontuzji przesiedział cały mecz na ławce, próbował przywrócić wiarę swojej drużynie, ale Barça na to nie pozwoliła. Kolejne trójki Navarro i Huertasa utrzymały prowadzenie Katalończyków (71:55).

Przy komfortowym prowadzeniu drużyny Pascuala Madryt nadal nie był w stanie się otrząsnąć i Katalończycy zamknęli kwartę z przewagą siedemnastu punktów (80:63).

Niezagrożone zwycięstwo

Wiedząc, że rywal nie jest w stanie nic zrobić, ostatnia kwarta miała niewielką historię. Drużyna Pascuala, myśląc już o czwartym meczu, oszczędzała energię i zmniejszyła swoją wydajność, jednak Madryt mimo to nie był w stanie zmniejszyć straty. Wynik 86:65 był bolesny, a Laso zdecydował się wziąć czas, gdy Nachbar trafił kolejną trójkę na 89:67.

Ostateczny wynik 94:79 pozwolił Barcelonie objąć prowadzenie w serii. Kolejny mecz w czwartek o godzinie 19:15 w Palau Blaugrana. Maciej Lampe przebywał we wtorek na parkiecie przez niecałe 10 minut, ale dał dobrą zmianę, trafiając dwie bardzo ważne trójki. Polak zdobył 8 punktów i zanotował 3 zbiórki.

FC Barcelona (31+21+28+14): Huertas (12), Navarro (19), Papanikolaou (12), Nachbar (14), Tomić (6) -pierwsza piątka-; Dorsey (4), Sada (2), Abrines (0), Oleson (15), Lorbek (2), Lampe (8).

Real Madryt (20+20+23+16): Llull (15), Fernández (7), Darden (0), Mirotić (11), Bourousis (13) -pierwsza piątka-; Reyes (2), Díez (0), Rodríguez (9), Carroll (13), Slaughter (5), Mejri (4).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (37)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze