Christo Stoiczkow, który pracuje podczas mundialu jako komentator w meksykańskiej stacji Univisión, udzielił wywiadu dla argentyńskiego portalu La Nación, w którym wyraził swoje odczucia na temat tegorocznego turnieju.
La Nación: Jaki według pana jest ten mundial?
Christo Stoiczkow: Normalny, mundial z wieloma bramkami, dość dobry. Wciąż jeszcze nie wiemy, które drużyny są najlepiej przygotowane, by dotrzeć do finału.
Normalny? Nie wydaje się panu lepszy od poprzednich?
Jeśli chodzi o bramki, to wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jak tak dalej pójdzie, zostaną pobite rekordy. To świadczy o tym, że reprezentacje nie grają tak defensywnie. Szukają zwycięstw, zdobywają kilka bramek, starają się zaoferować dobre widowisko. To jest ważne dla publiczności. To bardziej ofensywny mundial niż poprzednie. Niewiele było wyników 0:0.
Jakie drużyny się panu spodobały?
Spodobała mi się gra Chile. Jest to zespół silny, waleczny, dobrze zorganizowany, z interesującymi indywidualnościami. Niemcy w meczu z Portugalią zagrali jak faworyci. Wspaniały był też Meksyk w spotkaniu z Brazylią. Urugwaj bardzo mi się podobał przeciwko Anglii. Jednak potrzebne jest siedem spotkań, by dowiedzieć się, który zespół jest najlepszy.
A Argentyna?
Nie zachwyca, jednak sądzę, że będzie sobie radzić coraz lepiej.
Jest bardzo uzależniona od Messiego.
Presja ciążąca na Messim jest straszna. Messi, Messi, Messi. A inni co, nie grają? Drużyna to jest kolektyw, a nie tylko jeden piłkarz.
Myśli pan, że jest przygotowany, by udźwignąć tę presję?
On jest przygotowany, choć presja tutaj jest większa niż w Barcelonie. Na mundialu jest tylko siedem spotkań, jak przegrasz, to odpadasz. To dzielny, niesamowity chłopak.
Messi wyraził swoje zdanie na temat systemu, który woli. To w porządku czy jest to podważanie autorytetu selekcjonera?
To dobrze, dlaczego zawodnik nie mógłby wyrażać swojego zdania? Szczególnie, gdy jest to Messi. A czy trener jest kimś ważniejszym niż piłkarz? To jeden z członków grupy. Jeśli istnieje dialog, to tym lepiej dla zespołu. To nic złego, przeciwnie. Ostatecznie decyzje podejmuje trener.
Którzy zawodnicy wywarli na panu najlepsze wrażenie?
Podobali mi się bardzo Müller i Luis Suárez, który po 25 dniach przerwy spowodowanej kontuzją zagrał spektakularny mecz. Odpowiedział na krytykę, jaką otrzymywał w Anglii. Dobrze ugryzł w ucho Brytyjczyków.
Pana faworyt do wygrania turnieju?
Na razie nie mam, jeszcze wiele brakuje.
Prowadził pan reprezentację Bułgarii i różne kluby. Etap trenerski jest już zamknięty?
Nie, być może do tego wrócę. To będzie zależeć od projektów, jakie się pojawią. Bardzo lubię być wśród młodych.
Jak ocenia pan atmosferę wokół mundialu?
Bardzo dobrze, ludzie na stadionach zrobili na mnie wrażenie. Wspierają swoje drużyny, bardzo gorliwie śpiewają hymn. To pozytywne rzeczy, na które miło się patrzy. Stadiony są w dobrym stanie. To święto.
Komentarze (17)