Vincent Kompany był jednym z najważniejszych ogniw reprezentacji podczas meczu, w którym Belgia pokonała Rosję, dzięki czemu wywalczyła sobie kwalifikację do fazy pucharowej mistrzostw świata. W strefie mieszanej Maracany belgijski obrońca udzielił krótkiej wypowiedzi dla katalońskiego dziennika sportowego Mundo Deportivo.
Piłkarz Manchesteru City był zaskoczony, gdy został zapytany o to, czy Barcelona próbowała ściągnąć go do Katalonii w tym sezonie:
- Dlaczego o to pytacie?
- Żeby wiedzieć, czy to prawda.
- Ale teraz gramy na mundialu.
- Tak, ale możesz przecież odpowiedzieć.
- Kilkukrotnie byłem już blisko transferu do Barcelony. Istniały kontakty w tej kwestii, jednak mogę zapewnić oficjalnie, że w ostatnich czasach nie było żadnych rozmów, o których bym wiedział. Mam ważny kontrakt z Manchesterem City, jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Wygraliśmy Premier League, wprowadzamy w życie poważny i ciekawy projekt. Nie mam w planach odejścia z klubu.
Pewnym jest, że już od dłuższego czasu Barça obserwuje Vincenta Kompany'ego. Jeszcze w czasach, gdy stoper Manchesteru City grał w reprezentacji Belgii U-21, Johan Cruyff postarał się o organizację meczu towarzyskiego, by móc obejrzeć tego zawodnika w akcji. W wieku 17 lat Belg zadebiutował w seniorskiej reprezentacji. W 2006 roku przeszedł z Anderlechtu do HSV za sumę 10 milionów euro. Stamtąd dwa lata później trafił do Manchesteru City. W tym mieście Belg kongijskiego pochodzenia ze strony ojca założył rodzinę, biorąc ślub z mieszkanką Manchesteru, z którą doczekał się dwójki dzieci.
Komentarze (70)