Wygląda na to, że przyszłość Xaviego Hernándeza nie będzie powiązana z Katarem. Jak dowiedział się AS, nieoczekiwane problemy sprawiły, że negocjacje transferu pomocnika utknęły w martwym punkcie.
Powodem takiego obrotu wydarzeń jest zamieszanie z pośrednikami. Gdy Xavi wróci do Hiszpanii, negocjacje mogą zostać wznowione, jednak wiele rzeczy musiałoby się zmienić, by sprawa zakończyła się powodzeniem.
Jeśli ostatecznie jego dotychczasowe plany spalą na panewce, bardzo możliwe, że pomocnik zdecyduje się dołączyć do nowo powstałego klubu New York City FC, którego większościowym udziałowcem jest prezes Manchesteru City.
Kontrakt Xaviego z Barçą obowiązuje do 2016 roku. W tym tygodniu piłkarz powinien poinformować o tym, że nie zamierza go wypełnić. Czas pokaże, gdzie trafi Xavi, jednak wydaje się, że nie będzie to Katar.
Komentarze (81)