Po powrocie do Barcelony i bolesnych doświadczeniach na mundialu Pedro Rodríguez chce zająć się ustaleniem planów na następny sezon. W związku z tym Kanaryjczyk zamierza się spotkać z Andonim Zubizarretą i dowiedzieć się z pierwszej ręki, jakie zamiary ma wobec niego klub.
„Nie wiem, jak będzie wyglądać moja przyszłość. Na dzień dzisiejszy nic nie wiem", stwierdził Pedro na konferencji prasowej w Brazylii, kiedy reprezentacja Hiszpanii nie została jeszcze wyeliminowana z turnieju o Puchar Świata.
Powrót Gerarda Deulofeu z wypożyczenia z Evertonu i głosy, że klub stara się sprowadzić Luisa Suáreza, komplikują sytuację zawodnika. Jest świadomy, że z założenia Messi i Neymar sprawią, że będzie ostra walka o jedyne wolne miejsce. To dlatego piłkarz chce porozmawiać z Zubim, a także z nowym trenerem Luisem Enrique. Musi poznać swoją prawdziwą sytuację i ocenić, czy pozostać w klubie, czy zacząć słuchać innych ofert.
Premier League wydaje się miejscem, w którym zawodnik wzbudza największe zainteresowanie. Drużyny takie jak Manchester United, Liverpool i Manchester City oczekują na poznanie sytuacji Pedro i określenie się samego gracza. Poza Anglią na liście klubów zainteresowanych Kanaryjczykiem jest Bayern Monachium Pepa Guardioli i francuski PSG.
Mimo niezadowolenia z minut, jakie dostawał od Gerardo Martino, Pedro odzyskał strzelecką formę, której brakowało mu wcześniej. Zdobył dziewiętnaście goli we wszystkich rozgrywkach (jego rekord to dwadzieścia trzy bramki w sezonie 2009/2010), z czego piętnaście w lidze, co stanowi jego najlepszy wynik. Niemniej jednak, jego obecność w drużynie była mocno naznaczona przybyciem Neymara i upodobaniem byłego trenera do gry Alexisa. W lidze Pedro pojawił się w sumie w dwudziestu ośmiu na trzydzieści siedem meczów, ale tylko w dziesięciu z nich zagrał od początku do końca.
Nie wiedząc, czy ekonomicznie Barça woli pożegnać się z Pedro czy z Alexisem (obydwaj są potencjalnie w „dobrej cenie"), Kanaryjczyk chce porozmawiać z Zubim i trenerem.
Komentarze (121)