Messi-Neymar-Luis Suárez: Atak nie do zatrzymania

Krzysztof Majewski

22 czerwca 2014, 18:00

Mundo Deportivo

310 komentarzy

W zarządzie Barçy panuje całkowita zgoda odnośnie tematu Luisa Suáreza. Sprowadzenie Urugwajczyka do Katalonii jest wielkim marzeniem klubu, który zdaje sobie sprawę, że linia ataku złożona z Messiego, Neymara oraz Suáreza nie będzie miała sobie równych w całej Europie.

Po wczorajszym popisowym golu Messiego w doliczonym czasie spotkania przeciwko Iranowi wszyscy trzej zawodnicy mają na swoim koncie po dwie bramki na obecnym etapie mistrzostw świata, w związku z czym każdy z nich jest bezapelacyjnym bohaterem swojej reprezentacji. Wyobrażenie sobie tej trójki występującej w jednym zespole powoduje wielki strach u rywali. Jeżeli Real Madryt chciał uniknąć stworzenia tandemu Messi-Neymar, logiczne jest to, że obecnie będzie starał się zapobiec transferowi Urugwajczyka do Barçy, gdzie powstałby tercet gwarantujący masowe zdobywanie bramek.

Wystarczy jedynie rzucić okiem na statystyki wszystkich trzech zawodników z Ameryki Południowej, aby zdać sobie sprawę, że ma się do czynienia z nieograniczonym potencjałem ofensywnym na skalę światową. Licznik bramek zdobytych przez całą trójkę na poziomie klubowym oraz reprezentacyjnym w oficjalnych meczach zatrzymał się obecnie na liczbie 838. Jest to „barbarzyńskie" osiągnięcie, jeżeli zauważymy, że najstarszy z tej trójki Luis Suárez ma dopiero 27 lat. W ten wtorek Messi skończy również 27 lat, a najmłodszy z nich Neymar w lutym obchodził swoje 22. urodziny. Brazylijczyk pomimo młodego wieku może pochwalić się 183 bramkami zdobytymi w pierwszym zespole Santosu, Barcelony oraz reprezentacji Canarinhos. Oprócz tego gwiazda Barçy zaliczyła dziewięć trafień z reprezentacją U-20 oraz cztery gole z drużyną olimpijską. Z 33 bramkami dla dorosłej reprezentacji Brazylii Neymar znajduje się na siódmym miejscu w rankingu najlepszych strzelców kadry, dzieląc tę pozycję wspólnie z Ronaldinho oraz Jairzinho. Pamiętajmy, że mówimy o zaledwie 22-letnim graczu. Te statystyki muszą robić spore wrażenie.

Zdecydowanie więcej bramek zdobył w swojej karierze Leo Messi. La Pulga zaliczył 354 trafienia dla Barçy oraz 40 dla Albicelestes, 14 bramek zdobył w reprezentacji U-20, a dwa gole w kadrze olimpijskiej. Z kolei Luis Suárez w swojej profesjonalnej karierze może pochwalić się 261 zdobyczami bramkowymi: 220 trafieniami dla czterech klubów, w których miał okazję występować, oraz 41 bramkami w barwach reprezentacji Urugwaju.

Jeżeli chodzi o zdobywanie indywidualnych nagród za osiągnięcia strzeleckie, Leo Messi oraz Luis Suárez zdają się nie znać granic. Argentyńczyk trzy razy wygrywał Złotego Buta (2010, 2012, 2013), tyle samo razy co Cristiano Ronaldo, który w obecnym sezonie wspólnie z Luisem Suárezem zdobył to wyróżnienie. Urugwajczyk w ubiegłej kampanii Premier League zanotował 31 bramek, co jest drugim najlepszym osiągnięciem w historii ligi. Lepszy wynik zanotowali jedynie Andy Cole (1993/1994) oraz Alan Shearer (1994/1995), którym udało się zaliczyć po 34 trafienia na boiskach angielskiej ekstraklasy. Należy jednak zwrócić uwagę, że w zespole Liverpoolu etatowym wykonawcą rzutów karnych jest Steven Gerrard, a co za tym idzie żaden z 31 goli zdobytych przez Suáreza nie był wynikiem wykorzystania tego stałego fragmentu gry. Dla porównania Cristiano wykorzystał sześć jedenastek. W holenderskiej Eredivisie Luis Suárez był najlepszym strzelcem w sezonie 2009/2010, zdobywając 35 bramek dla Ajaksu. Całą tamtą kampanię zakończył z 49 golami, notując ich o 8 więcej od Messiego. Argentyński crack w następnych sezonach w Barçy notował odpowiednio 47, 53, 73 oraz 60 trafień.

Leo, poza zdobyciem Trofeo Pichichi (2010, 2012, 2013) oraz wspomnianego Złotego Buta, jest również jedynym graczem, który cztery raz z rzędu mógł się pochwalić największą liczbą zdobytych bramek w jednej edycji Ligi Mistrzów (2008/2009, 2009/2010, 2010/2011, 2011/2012). W całych rozgrywkach ma już 67 goli, o cztery mniej od obecnego lidera - Raúla. Neymar w swoich dotychczasowych dziesięciu meczach w Champions League ma cztery trafienia, a Urugwajczyk w jedenastu występach zdołał pięć razy trafić do bramki rywala. Obaj zawodnicy są zdecydowanie mniej utytułowani od Leo Messiego, dlatego ogromny głód odnoszenia zwycięstw, który im towarzyszy, mógłby sprawić, że linia ataku złożona z trójki Messi-Neymar-Luis Suárez byłaby nie do zatrzymania.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Autor artykulu sprawia wrazenie naiwnego. Niezaleznie od ilosci gwiazd w zespole, pilka jest wciaz jedna. Na chwile obecna w druzynie z takich czy innych powodow rzadzi Messi, i cala gra jest ulozona w ten sposob, by wykorzystac w pelni jego atuty. To z kolei powoduje, ze Neymar i Alexis sa wpasowani w schemat ktory nie pozwala im pokazac pelni mozliwosci. Kazdy chyba widzi roznice w grze tych zawodnikow w reprezentacji, i klubie. Ibrahimovic nie chcial sie podporzadkowac i probowac grac swoja gre; umiejetnosci ma wielkie, ale musial odejsc.

Do czego zmierzam? Suarez cieszy sie w Liverpoolu i reprezentacji pelna swoboda, i to mu sluzy. Jesli przejdzie do Barcelony, swobody miec juz nie bedzie, i poziom jego gry sie obnizy. Oczywisty wniosek.

@das boot: Chyba że nowy trener wprowadzi jakieś zmiany pod względem przywiązania do tego schematu.
« Powrót do wszystkich komentarzy