Carlos Valderrama, były piłkarz reprezentujący Kolumbię, kiedy ta wygrywała z Argentyną 5:0 w eliminacjach do MŚ 1994, jest obecnie komentatorem w amerykańskiej stacji. Znany z bujnej blond czupryny popularny El Pibe twierdzi, że „Cuadrado jest jednym z tych facetów, którzy urodzili się, by grać w tak wielkim klubie jak Barça".
- Spójrz, z całym szacunkiem do jakości Alexisa, gra Cuadrado bardziej pasuje do tej, którą stosują barceloniści grający na jeden kontakt i szybko operujący piłką. To drapieżnik, który potwierdził, że jest urodzonym napastnikiem. Niech nikt nie zapomina, że zaczynał na skrzydle i, moim zdaniem niepotrzebnie, cofnięto go do obrony - stwierdził Valderrama, który obecnie dzieli swoje życie między Miami a rodzinną Barranquillę.
- Juan Cuadrado to urodzony zwycięzca, człowiek, który wnosi jakość, charakter i bramki. Widzieliście jego grę przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej? Poprowadził Los Cafeteros do przodu, ściągał na siebie uwagę obrońców i pracował do ostatniej kropli potu - dodał były zawodnik m.in. Realu Valladolid.
- Grał we Włoszech, w Udinese, Lecce i Fiorentinie. To pomogło mu przyzwyczaić się do walki z twardymi obrońcami, którzy nie zostawiają ci miejsca. Nie tylko to przetrwał, ale też poradził sobie bardzo dobrze. Uwielbiam, kiedy gra klepkę z kolegą, po czym pędzi do przodu - przyznał.
- Cuadrado przechodzi najlepszy okres w swojej karierze, ponieważ bardzo dojrzał. Potrafi się bardziej oszczędzać niż wtedy, gdy zaczynał grać na najwyższym poziomie i czasami brakowało mu sił. Teraz nieco mniej biega z piłką i bez niej - stwierdził El Pibe.
- Juan Guillermo Cuadrado to bardzo uniwersalny zawodnik. Już mówiłem, że moim zdaniem daje więcej drużynie, grając na prawym skrzydle, ale może też występować jako najbardziej wysunięty lub cofnięty napastnik, jako pomocnik lub nawet jako boczny obrońca. Tak właśnie grał we Włoszech, dopóki nie zdali sobie sprawy z jego potencjału w ofensywie - zakończył.
Komentarze (100)