Jak informuje Faro de Vigo, mimo odejścia Luisa Enrique Celta wciąż widzi w canterze Barcelony możliwe źródło wzmocnień swojego zespołu.
Teraz oczekuje się, że dobre relacje, jakie utrzymują ze sobą oba kluby, oraz osoba asturyjskiego szkoleniowca pozwolą Sergiemu Gómezowi pójść śladami Fontàsa, Nolito i Rafinhi i trafić na wypożyczenie do Celty.
Sergi był pewnym punktem w Barcelonie B Eusebio Sacristána, trzeciej drużynie Segunda Divisón w tym sezonie. Ma 22 lata, a w stolicy Katalonii gra od 2006 roku. Był częścią rezerw Barçy w czasach, gdy prowadził je Luis Enrique. W 2010 roku wziął udział w przygotowaniach do sezonu z pierwszym zespołem, w którym zdążył już zadebiutować.
Poza Celtą również Almería interesowała się młodym obrońcą. Klub z Vigo docenia jego uniwersalność (może grać też w środku pola) i głęboko wierzy w powodzenie transferu, gdyż w Barcelonie póki co nie myśli się o Gómezie w kontekście wzmocnienia pierwszej drużyny. Inną kwestią są zamiary samego zawodnika i to, czy będzie wolał sprawdzić się w Primera División, czy pozostać jeszcze na rok w rezerwach Barçy.
Komentarze (20)