Blamaż Hiszpanii, zwycięstwo Chile nad Australią

Ola

14 czerwca 2014, 10:11

2071 komentarzy

Drugi dzień mundialowych zmagań przyniósł ze sobą trzy mecze z udziałem zawodników Barcelony. Zadowolony może być jednak tylko Alexis Sánchez - jego Chile pokonało Australię 3:1. Największą sensacją była porażka Hiszpanii z Holandią. La Roja została rozbita aż 1:5. Natomiast Kamerun z Aleksem Songiem w składzie musiał uznać wyższość Meksyku, który wygrał 1:0.

Meksyk - Kamerun 1:0

Jako pierwsze na brazylijskich boiskach pojawiły się zespoły Meksyku i Kamerunu. Niestety po tym meczu więcej mówi się o sędziowskich błędach niż o grze obu drużyn. Wilmar Roldán z Kolumbii nie uznał dwóch słusznie zdobytych bramek Giovaniego dos Santosa. Na szczęście te błędy nie przeszkodziły Meksykanom w odniesieniu zwycięstwa.

Przez całe spotkanie drużyną przeważającą była ekipa z Ameryki, która dużo częściej przedostawała się pod bramkę przeciwnika. W pierwszej połowie po stronie Kamerunu najlepszą okazję miał Eto'o, jednak trafił w słupek. Po wznowieniu gry Meksyk od razu ruszył do ataku. Dobrą okazję miał Peralta, ale na posterunku czuwał Itandje, bramkarz Kamerunu. Afrykańczycy stwarzali niewiele zagrożenia, jedną z lepszych sytuacji miał Assou-Ekotto, który trafił w poprzeczkę z rzutu wolnego.

Meksyk ewidentnie zasługiwał na bramkę i nadeszła ona w końcu w 61. minucie. Bohaterem został Oribe Peralta, który dobił piłkę odbitą przed siebie przez kameruńskiego golkipera po uderzeniu Giovaniego dos Santosa. Na jedenaście minut przed końcem z boiska zszedł Alex Song, a zastąpił go Pierre Webó. Podopieczni Volkera Finkego szukali remisu, w końcówce swoją szansę miał Moukandjo, ale Ochoa nie dał się pokonać rywalowi. Meksyk zasłużenie wygrał, choć powinien zwyciężyć 3:0.

Skład Meksyku: Ochoa; Layún, Moreno, Márquez, Rodríguez, Aguilar; Guardado (Marco Fabián, 68'), Vázquez, Herrera (Salcido, 91'); Dos Santos, Peralta (Hernández, 73').

Skład Kamerunu: Itandje; Djeugoue (Nounkeu, 46'), Chedjou, Nkoulou, Assou-Ekotto; Mbia, Song (Webo, 79'), Enoh; Moukandjo, Choupo-Moting; Eto'o.

Bramka: 1:0, Peralta (60').


Mexico vs Cameroon 1-0 ~ All Goals and Full... przez WorldCupOfficial

Hiszpania - Holandia 1:5

Największym zainteresowaniem cieszyło się drugie piątkowe spotkanie, w którym mierzyli się ze sobą obecny mistrz i wicemistrz świata. Nikt chyba nie spodziewał się, że ten mecz zakończy się takim blamażem podopiecznych del Bosque. Holendrzy z łatwością trafiali do bramki fatalnie spisującego się Ikera Casillasa, a mistrzowie świata byli w stanie strzelić gola jedynie z rzutu karnego. Blamaż, który w obliczu zwycięstwa Chile komplikuje Hiszpanom sprawę wyjścia z grupy.

Hiszpanie swojego gola zdobyli bo kontrowersyjnym rzucie karnym podyktowanym przez sędziego. Diego Costa został zahaczony przez rywala, przewrócił się, a arbiter wskazał na wapno. Do piłki podszedł Xabi Alonso i po raz pierwszy i ostatni w tym meczu La Roja objęła prowadzenie. Wcześniej Casillas obronił uderzenie Sneijdera i wydawało się, że Hiszpania ma mecz pod kontrolą. Holendrzy nie stwarzali wiele zagrożenia, a Iniesta czarował zagraniami. Kilka dogodnych okazji zmarnowali Costa i Silva.

Do wyrównania doprowadził Robin van Persie. Tuż przed przerwą po fenomenalnym zagraniu Blinda zawodnik Manchesteru United wzbił się w powietrze niczym Latający Holender i głową umieścił piłkę w siatce. Drugie 45 minut to obraz totalnej nędzy i rozpaczy w wykonaniu Hiszpanów. Powolni, bez pomysłu na grę i źle ustawieni nie byli w stanie zagrozić holenderskiej bramce. Być może zabrakło im też motywacji Robbena, który poprowadził swoją drużynę do tryumfu.

Zawodnik Bayernu zdobył gola na 2:1 w 53. minucie, uwalniając się od dwóch obrońców. Holandia robiła na boisku to, co chciała, a Hiszpanie zupełnie nie przypominali tej drużyny, którą wszyscy znamy. Trzecią bramkę zdobył de Vrij po rzucie rożnym. La Roja reklamowała faul na bramkarzu, którego jednak sędzia się nie dopatrzył. Wcześniej del Bosque wpuścił na boisko Pedro i Torresa w miejsce Xabiego Alonso i Diego Costy. Na nic to się zdało, bo fatalny błąd Casillasa w przyjęciu piłki wykorzystał Robin van Persie, strzelając czwartego gola dla Holendrów. W 80. minucie kolejną bramkę zdobył Arjen Robben, ostatecznie pogrążając Hiszpanów.

Skład Hiszpanii: Casillas, Azpilicueta, Sergio Ramos, Piqué, Jordi Alba, Xabi Alonso (Pedro, 62'), Sergio Busquets, Xavi, Silva (Cesc, 78'), Iniesta i Diego Costa (Torres, 62').

Skład Holandii: Cillessen, Vlaar, De Vrij (Veltman 77'), Martins Indi, Blind, De Jong, Janmaat, De Guzmán (Wijnaldum, 62'), Van Persie (Lens, 79'), Sneijder i Robben.

Bramki: 1:0, Xabi Alonso (27', karny); 1:1, Van Persie (44'); 1:2, Robben (53'); 1:3, De Vrij (64'); 1:4, Van Persie (72'); 1:5 Robben (80').


Spain vs Netherlands 1-5 przez FootyLight0

Chile - Australia 3:1

Na zakończenie wczorajszego dnia zmierzyły się ze sobą ekipy Chile i Australii. To był mecz, w którym swój rytm narzuciła drużyna Alexisa Sáncheza, prezentując dużą jakość i zaangażowanie. W efekcie już po kwadransie gry ekipa Sampaoliego prowadziła dwiema bramkami, a Sánchez miał na koncie asystę i gola.

Australia, najniżej notowany w rankingu FIFA zespół na tym turnieju, była tylko tłem dla ofensywnie grających Chilijczyków. W ciągu zaledwie dwóch minut zespół z Ameryki Południowej zdołał strzelić dwa gole. Najpierw na listę strzelców wpisał się zawodnik Barcelony, który chwilę później asystował przy trafieniu Valdivii. Tym sposobem w 14. minucie na tablicy widniał rezultat 2:0.

Taki wynik nie załamał jednak Australijczyków. Zespół Socceroos wykorzystywał nieład w szeregach swojego rywala, przeprowadzając szybkie akcje i starając się wykorzystać przewagę wzrostu. W taki właśnie sposób, po uderzeniu głową, kontaktową bramkę zdobył Tim Cahill, były zawodnik Evertonu. Australia mogła nawet doprowadzić do wyrównania, jednak świetnie spisywał się Claudio Bravo.

Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza. Chile chciało zdominować mecz, ale nie do końca udawało mu się kontrolować przebieg wydarzeń, a Australia robiła wszystko, by odwrócić wynik. Zdobyła nawet drugą bramkę, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Na uznanie zasługuje postawa Claudio Bravo, który niejednokrotnie ratował swój zespół przed stratą gola. Kropkę nad i postawił Jean Beausejour, zdobywając w ostatniej minucie trzecią bramkę dla Chile.

Zespół Sampaoliego pokazał, że jest realnym kandydatem do awansu. Wygląda na to, że spotkanie Chile z Hiszpanią, które odbędzie się 18 czerwca na Maracanie, będzie meczem o wszystko.

Skład Chile: Claudio Bravo; Eugenio Mena, Gary Medel, Gonzalo Jara, Mauricio Isla; Marcelo Díaz, Charles Aránguiz, Arturo Vidal (Felipe Gutiérrez, 60'); Jorge Valdivia (Jean Beausejour, 68'), Eduardo Vargas (Mauricio Pinilla, 87') i Alexis Sánchez.

Skład Australii: Maty Ryan; Matthew Spiranovic, Alex Wilkinson, Jason Davidson, Ivan Franjic (Ryan McGowan, 49'); Mile Jedinak (Ben Halloran, 68'), Mark Milligan, Mark Bresciano (James Troisi, 78'); Tim Cahill, Mathew Leckie i Tommy Oar.

Bramki: 1:0, Alexis Sánchez (12'), 2:0, Jorge Valdivia (14'), 2:1, Tim Cahill (35'), 3:1; Jean Beausejour (92').


Chile vs Australia 3-1 ~ Full Highlights... przez ntpflora

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2071)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy