Barça pokazała swoją siłę i odzyskała przewagę parkietu już w pierwszym meczu półfinałowym. Punkty po zbiórkach w ataku drużyny Pascuala i run 15:3 w trzeciej kwarcie były kluczem do triumfu Katalończyków w Walencji.
Barça odniosła wysokie zwycięstwo w Walencji. Katalończycy pokazali charakter i trzeźwość umysłu w pierwszym meczu półfinału Ligi Endesa i odzyskali przewagę parkietu. Oznacza to, że Blaugrana może zakończyć rywalizację i awansować do wielkiego finału już w Palau. Przed koszykarzami Barçy ciągle wiele pracy i w tę sobotę, w drugim spotkaniu, będzie jeszcze trudniej wygrać w hali Fuente de San Luis. Część zadania została jednak wykonana.
Prowadzenie od początku
Zwycięstwo było pod kontrolą od pierwszej minuty. Drużyna Perasovicia, która otworzyła spotkanie trójką Doellmana, zawsze była blisko Barçy, jednak w najważniejszym momencie zawiodła. Gospodarze byli regularni, ale trochę kosztowało ich wejście w mecz, a trójka Pullena dała przewagę pięciu punktów (13:8). Po pierwszej kwarcie spotkanie było wyrównane z lekką przewagą Katalończyków, 16:14.
W drugiej kwarcie Sada i Lampe byli wiodącymi postaciami. Rozgrywający z Badalony zdobył osiem punktów, a Lampe dołożył kolejne osiem oczek. Ich postawa oraz dominacja w zbiórkach na atakowanej tablicy i punkty z ponowienia pozwoliły drużynie Pascuala kontrolować mecz (23:17 i 28:23), chociaż run 8:2 prowadzony przez Lucicia dawał tylko dwa punkty przewagi do przerwy (35:33).
Decydujący serial punktowy
Po przerwie pokazał się Navarro. Dwie trójki zawodnika z Sant Feliu sprawiły, że Katalończycy byli na dobrej drodze do sukcesu. Run 15:3 dał czternaście punktów przewagi, która przybliżała Blaugranę do zwycięstwa (50:36). Obrona Barçy, świetna gra na tablicach oraz cierpliwe ataki były kluczem do wypracowania przewagi. Na koniec kwarty Lafayette trafił trójkę i wynik przed ostatnią częścią meczu brzmiał 51:42 dla Barcelony.
Spokojna końcówka
To był czas, aby zakończyć rywalizację i nie cierpieć w ostatniej kwarcie. W pierwszych minutach ostatniej części drużyna Pascuala była zdeterminowana i po trójce Nachbara prowadziła 15 punktami (58:43) w 34. minucie. Perasović wziął przerwę, ale było już za późno dla Valencii. Gospodarze poszli na wymianę ciosów, lecz nie byli w stanie zatrzymać Barçy, która rozstrzygnęła mecz na trzy minuty przed końcem po punktach Tomicia i trójce Navarro (68:52).
Mecz został już rozstrzygnięty, w związku z czym trzy ostatnie minuty były mniej intensywne, ale Navarro wciąż zaznaczał swoją obecność, a spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 77:58 na korzyść Barçy.
Valencia, 58
FCB, 77
València (14+19+9+16): Van Rossom (2), Sato (4), Ribas (12), Doellman (11) i Lishchuk (8) -pierwsza piątka-; Triguero (2), Lucić (11), Martínez (3), Lafayette (5), Aguilar (0).
FC Barcelona (16+19+16+26): Huertas (6), Oleson (1), Papanikolaou (6), Nachbar (15) i Tomić (15) -pierwsza piątka-; Dorsey (2), Sada (8), Abrines (0), Navarro (13), Lorbek (0), Lampe (8), Pullen (3).
Komentarze (3)