Środkowy obrońca AS Romy, Mehdi Benatia, niejako puścił oczko do wszystkich klubów zainteresowanych jego usługami, zapewniając, że wysłucha każdej oferty, która napłynie do rzymskiego klubu.
Benatia znajduje się w orbicie zainteresowań Barçy jako potencjalne wzmocnienie obrony w nadchodzącym sezonie. Piłkarz nie ukrywa, że dołączenie do ekipy Blaugrany jest jednym z jego największych marzeń. Obrońca zdołał już nawet zadeklarować, że noszenie bordowo-granatowej koszulki to „marzenie każdego zawodnika".
Marokańczyk był jednym z wyróżniających się stoperów w udanym dla Romy minionym sezonie Serie A. Jego znakomita forma przykuła uwagę wielu drużyn z Włoch, jak i z lig zagranicznych.
Oprócz ogromnej siły fizycznej Benatia ma również kilka innych zalet: jak na obrońcę jest bardzo szybki i posiada znakomite walory techniczne. Z tego powodu pasuje on doskonale do profilu obrońcy, jakiego poszukuje Barça, potrafiącego wyprowadzać piłkę ze strefy defensywnej. Inną znaczącą zaletą marokańskiego obrońcy jest jego umiejętność przewidywania, zwłaszcza w grze na wyprzedzenie, na poprawienie której Luis Enrique zwraca szczególną uwagę ze względu na ogromne straty, jakie przyniosły drużynie w poprzednim sezonie rzuty rożne i nieodpowiedzialne faule pod własną bramką. Nie trzeba zagłębiać się w szczegóły, wystarczy przecież wspomnieć gola po rzucie rożnym, który pozbawił Barcelonę marzeń o mistrzostwie w niedawnym meczu na Camp Nou przeciwko Atlético Madryt.
Roma podpisała kontrakt z Benatią latem zeszłego roku, sprowadzając go z Udinese za 15 milionów euro w zastępstwie Marquinhosa, który wybrał ofertę PSG. Stoper Romy, którego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2018 roku, nie zdecydowałby się na odejście za mniej niż 25 milionów euro, choć w przypadku Barcelony mógłby rozpocząć negocjacje przy mniejszej kwocie, naciskając równocześnie na umożliwienie mu odejścia przez jego obecny klub.
Stoper z Maroko jest w najlepszym momencie swojej kariery i wydaje się oczywiste, że zrobi wszystko co możliwe, by dołączyć do jednego z największych europejskich klubów. Choć ma on świadomość, że z Romą wiąże go czteroletni kontrakt, w dodatku jest bardzo dobrze postrzegany i doceniany przez kibiców, Benatia zdaje sobie równocześnie sprawę, że jeśli do Romy spłynęłaby korzystna oferta, klub mógłby poważnie poprawić swoją sytuację finansową. Na chwilę obecną nie wydaje się jednak, by zespół z Rzymu był tym zainteresowany. W tym momencie wszystko leży w rękach agenta, który ma nadzieję na rozwiązanie tego problemu w jak najkrótszym czasie. Jeżeli mu się to nie uda, w zależności od ofert, które nadejdą z innych klubów, Benatia mógłby rozpocząć wywieranie nacisku na transfer u swojego pracodawcy. W rękach Romy spoczywa przyszłość zawodnika i jedyne, co pozostaje, to czekać na konkretną decyzję drużyny ze stolicy Włoch.
Komentarze (145)