Ponad 96 000 kibiców Barçy pokazało wczoraj wielką klasę, bijąc brawo nowemu mistrzowi Hiszpanii.
Najpierw wielu fanów czekało pod hotelem na autokar z piłkarzami Barcelony, by dodać im otuchy przed ostatnią podróżą na stadion w tym sezonie. Później prawie 100 000 kibiców utworzyło spektakularną mozaikę i odśpiewało klubowy hymn. Następnie była szalona radość po bramce Alexisa i gwizdy przy niekorzystnych dla Barcelony decyzjach pana Mateu Lahoza.
Kiedy jednak arbiter zagwizdał po raz ostatni, fani Barcelony dali wspaniały przykład dopingu: owacją na stojąco pogratulowali nowemu mistrzowi. Burzy braw towarzyszyły okrzyki „Atléti, Atléti!” oraz „Cholo!” na cześć trenera gości.
Chociaż Barcelona przegrała finał ligi, jej kibice pokazali wielką klasę. Chociaż ich nadzieje były wielkie, szczególnie po pierwszej połowie, gdy Barça prowadziła, a Atlético straciło dwóch ważnych graczy, po ostatnim gwizdku nie skupili się tylko i wyłącznie na szukaniu przyczyn porażki, ale z podniesioną głową pogratulowali rywalowi.
Nie trzeba chyba zgadywać, za kogo fani Barcelony będą trzymać kciuki w sobotnim finale Ligi Mistrzów...
Komentarze (122)