Johan Cruyff i Christo Stoiczkow podczas barcelońskiego festiwalu kina sportowego BCN Sports Film, na którym zaprezentowano dokument o życiu prywatnym i sportowym Stoiko, wypowiedzieli się na tematy dotyczące Barçy.
- Atlético bardziej zasługuje na mistrzostwo, a jeśli go nie zdobędzie, to nie zmieni faktu, że jest to wyjątkowy sezon dla tego klubu - powiedział Johan Cruyff.
Holender jak zwykle był bardzo krytyczny wobec zarządu FC Barcelony. Szczególnie nie spodobało mu się to, iż klub rozpoczął negocjacje z Luisem Enrique przed zakończeniem rozgrywek - W złym guście jest to, że te informacje pojawiły się teraz, a nie po sezonie. To są rzeczy, które denerwują i które nie powinny mieć miejsca. Decyzje podejmują ci, co są na górze, a ciężko sprawić, by były one poprawne, skoro ci na górze nie znają się na futbolu - skomentował.
- Koniec cyklu to tylko wymówka, kiedy nie wiesz, co nie funkcjonuje. Normalnie, jeśli znasz się na piłce, powinieneś wiedzieć, dlaczego to działało wcześniej, a teraz już nie - stwierdził Cruyff. Były piłkarz i trener Barçy powiedział też, że „nie sądzi, by Real wygrał trzy trofea".
Na temat sytuacji w lidze wypowiedział się również Christo Stoiczkow. - To przypomina ten sezon, kiedy Deportivo przegrało mistrzostwo u siebie. Wtedy zależeliśmy od tego, by Depor nie wygrał, a teraz jeśli Barça zwycięży w dwóch meczach, zostanie mistrzem. Może wydarzyć się wszystko, to fakt, ale sądzę, że Barça zdobędzie mistrzostwo, a Atlético Ligę Mistrzów. Real ma Puchar Króla. Niedawno Królewscy twierdzili, że zdobędą tryplet, ale tak się nie stanie - powiedział.
Stoiczkow jest przekonany, że Barça zwycięży rozgrywki La Liga. - Wygramy. Zależeliśmy od innych, ale teraz wszystko jest w rękach zawodników. Wczoraj byłem na treningu i widziałem twarze i oczy piłkarzy. Nie możecie sobie wyobrazić, jak bardzo oni pragną pokonać Elche i usłyszeć od 100 tysięcy kibiców okrzyki „campeones, campeones" podczas meczu z Atlético - przyznał.
- Nie możesz uznać, że przegrałeś ligę po dwóch potknięciach, bo futbol cię zaskakuje i w ciągu dwóch dni statystyki były korzystne dla trzech różnych drużyn - dodał Bułgar.
Stoiko, podobnie jak Cruyff, uważa, że klub nie powinien jeszcze rozmawiać z Luisem Enrique. - Nie można dopuścić do tego, co się stało. To brak szacunku do Martino, który jest świetnym i skromnym gościem. Powiedziano o nim wiele brzydkich rzeczy, jak to, że nie rządzi w drużynie, a on nie zasługuje na taki wizerunek - stwierdził.
Komentarze (95)