W ostatnią środę Marc-André ter Stegen otrzymał telefon od selekcjonera reprezentacji Niemiec Joachima Löwa z informacją, że nie znalazł się w szerokiej kadrze piłkarzy, którzy pojadą na mistrzostwa świata do Brazylii.
Obecny bramkarz Borussi Mönchengladbach został jedynie powołany na towarzyski mecz z Polską, który odbędzie się w najbliższy wtorek w Hamburgu. „Oczywiście, że jestem smutny z powodu swojej absencji na Mundialu”, powiedział bramkarz, który od przyszłego sezonu będzie bronił barw FC Barcelony. „Żałuję, że opuszczę turniej na taką skalę, ale muszę zaakceptować decyzję selekcjonera i to też robię”.
Obok Manuela Neuera z Bayernu i Romana Weidenfelera z Borussii Dortmund trzecim bramkarzem, który uda się z kadrą Niemiec do Ameryki Połuidniowej, będzie Ron-Robert Zeiler z Hannoveru. Statystyki przemawiają jednak na korzyść ter Stegena, który jest dwa lata młodszy (21 lata) niż jego rywal (23 lata), wpuścił mniej bramek (40-57), a jego Borussia zajęła szóste miejsce w lidze, podczas gdy Hannover był dopiero jedenasty.
„Trzeba poczekać i zobaczymy. Nie ja o tym decyduję”, skwitował krótko ter Stegen zapytany, czy Zeiler na stałe zagości w składzie reprezentacji.
Komentarze (102)