Cesc nie myśli o odejściu

Gołąbka

6 maja 2014, 10:00

Mundo Deportivo

103 komentarze

Cesc Fàbregas i Soler nie ma zamiaru opuszczać Barcelony i przenosić się do Manchesteru, niezależnie od tego, czy wylądowałby w City czy United. Katalończyk nie chce także wrócić do Arsenalu, który wciąż ma do niego prawo pierwokupu w przypadku powrotu do ligi angielskiej.

Cesc wierzy w swoje możliwości i pozytywnie ocenia ostatnie występy pod okiem Gerardo Martino. Piłkarz uważa, że przybycie Luisa Enrique będzie korzystne dla jego stylu gry.

W ubiegłą niedzielę zawodnik obchodził 27. urodziny i z tej okazji w jego domu odbyło się przyjęcie, podczas którego poruszono temat jego relacji z kibicami. Część fanów krytykuje grę Katalończyka, który przyznał na przyjęciu, że zareagował zbyt pochopnie po golu Alexisa z Getafe. Cesc uważa, ze nie powinien wykonywać takich gestów w kierunku trybun i sądzi, że inaczej przeżywa się mecz, będąc na boisku.

Fàbregas otrzymał od prezydenta Bartomeu pełne wsparcie dotyczące jego przyszłości. Nie otrzymał żadnych bezpośrednich wiadomości od dyrektora sportowego Andoniego Zubizarrety, jednak bez wątpienia Zubi uważa Cesca za ważnego gracza i liczy na niego w kontekście przyszłych sezonów.

Agent Cesca, Darren Dein, nie otrzymał żadnej oferty ani z Manchesteru United, ani z City. Żaden klub nie kontaktował się bezpośrednio z piłkarzem, nawet w celu zorientowania się, czy byłby on zainteresowany powrotem do Premier League, gdzie wciąż jest bardzo ceniony jako zawodnik.

Objęcie ławki trenerskiej na Old Trafford przez Louisa van Gaala także nie jest najlepszą wiadomością, jaką może przekazać Manchester w przypadku złożenia oferty. Holenderski trener nie ma na liście wzmocnień nazwiska Fàbregasa. Szuka on piłkarza przypominającego Toniego Kroosa z Bayernu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (103)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy