Martino: Nie można dyskredytować stylu, który przeszedł do historii

Łukasz Lewtak

2 maja 2014, 13:32

AS

353 komentarze

Po dzisiejszym treningu na konferencji prasowej pojawił się trener Gerardo Martino.

Porażka Guardioli: „Wydaje się, że trzeba pogrzebać jeden styl, aby chwalić zastosowanie nowego. Nie zgadzam się. Naszą satysfakcją jest wykonywanie rzeczy z przekonaniem. Czasem się wygrywa, czasem przegrywa. Nie można dyskredytować stylu, który przeszedł do historii. Jeśli dziennikarze krytykują Guardiolę, podejrzewam, że chcą porażki reprezentacji Hiszpanii, która także gra krótkimi podaniami".

Krytyka: „Nie trzeba krytykować, czyniąc nieustanne porównania z Guardiolą lub ze stylem gry. To, co tutaj zrobił, było najlepszą pracą w historii futbolu i to powód do dumy dla tego sportu. Teraz przegrał z wielką drużyną, jaką jest Real Madryt. Wydaje się, że aby chwalić Real, trzeba krytykować Guardiolę. Ten styl był wybitny. Trzeba mówić dobrze o Realu i Atlético. Te drużyny prezentują styl, który daje efekty, jednak nie można dyskredytować innych metod gry. Dobrze, że każdy ma inny pomysł na wygrywanie".

La Liga: „Mamy nadzieję dotrzeć do końca z szansami, zrobić przynajmniej to, co zależy od nas. Do meczu z Elche są matematyczne szanse. Te szanse nie są zbyt duże, ale są. Trzeba przystąpić do pojedynku z chęcią dobrego wykonania swojej pracy i zwycięstwa. To jest ta niewielka część, która zależy od nas".

Ciężki rok: „Ten sezon był bardzo intensywny. Nie był problematyczny. To wielki klub, która ma duże znaczenie. Pierwszy rok zawsze jest trudny. Opinie zmieniają się wraz z wynikiem. Wiele się nauczyłem przez ten rok. Mam nadzieję, że będę w stanie wchłonąć całą tę wiedzę".

Nauka: „To był rok, w którym poznałem pracę w europejskim futbolu. Nauczyłem się obchodzić z krytyką i pochwałami. Wszędzie można się czegoś nauczyć, jednak tutaj trzeba uczyć się dużo i szybko".

Przyszłość: „Najpierw będę myślał o meczach, które nam pozostały. Ja nic nie ogłaszałem".

Luis Enrique: „Nie wpływa na mnie to, co się mówi".

Długi sezon: „Nie dłużył mi się. Nigdy nie przedstawiamy problemów jako wymówki. W różnych momentach mogliśmy wyjść do przodu. Sezon nie wydawał mi się długi, ponieważ prawie do teraz mieliśmy szanse na wszystkie trofea. Do niedawna to był sezon, który przeżywaliśmy z radością".

Carles Puyol: „Rozmawialiśmy, że z chęcią zagrałby w ostatnim meczu. Ma okazję pożegnać się z kibicami. Zobaczymy, czy kontuzja na to pozwoli. Myślimy nad tym".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (353)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze