Lionel Messi nie jest na sprzedaż. Taki transfer nie znajduje się ani w aktualnych, ani w przyszłych planach zarządu Josepa Marii Bartomeu. To wiadomość przekazana w rozmowie z MD przez różne źródła związane z klubem w związku z pojawiającymi się plotkami odnośnie sprzedaży Argentyńczyka. Mało prawdopodobne, by była to tylko zasłona dymna, bowiem ona przyniosłaby zarządowi więcej szkody niż pożytku.
Jak pisze MD, klub prowadzi rozmowy z ojcem zawodnika, Jorge Messim, za pośrednictwem prezydenta Bartomeu, który przejął stery po Sandro Rosellu. Jednocześnie wiceprezydent Javier Faus i dyrektor generalny Antoni Rossich dbają o kwestie ekonomiczne związane z nową umową. Drugi z katalońskich dzienników, Sport, informuje, że Jorge Messi w najbliższych dniach zjawi się w Barcelonie i spotka się z Bartomeu i Zubizarretą.
Wciąż istnieje kilka rozbieżności między stronami (stała kwota pensji i zmienne zależne), jednak osiągnięto już porozumienie w innych aspektach, takich jak długość nowej umowy (do 2019 roku, o sezon dłużej niż przewiduje obecny kontrakt) czy zarządzanie prawami do wizerunku, które pozostaną w rękach piłkarza. We wtorek na spotkaniu zarządu temat kontraktu Messiego na pewno zostanie poruszony. Poza tym przewidziano również spotkanie między Bartomeu, Tatą i Zubizarretą, które również posłuży temu, by wyjaśnić postawę klubu wobec przyszłości piłkarza.
Barça chce zamknąć sprawę kontraktu przed Mistrzostwami Świata w Brazylii. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Leo uda się na zgrupowanie reprezentacji, mając podpisaną nową umowę z klubem.
Mundo Deportivo pisze, że zarząd Barcelony nie martwi się plotkami, wedle których kluby takie jak PSG czy City byłyby skłonne zapłacić klauzulę Leo. Barça podkreśla, że „nie ma jakiejkolwiek oferty". Klub wie, że najlepszym sposobem na to, by Messi został w zespole, jest sprawić, by był zadowolony. Argentyńczyk jest przywiązany do swojej obecnej drużyny, co pokazał, całując herb podczas El Clásico na Bernabéu.
Komentarze (116)