FC Barcelona po raz drugi pokonała Galatasaray w ćwierćfinale Euroligi, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie w Palau Blaugrana przez większość spotkania.
Tylko jedna wygrana dzieli Barcelonę od Final Four w Mediolanie. Wszystko to dzięki drugiemu zwycięstwu nad Galatasaray w Palau Blaugrana w ćwierćfinale Euroligi. Zespół prowadzony przez Xaviego Pascuala rozegrał kompletne spotkanie, z wyjątkiem słabego początku w drugiej połowie.
Początek spotkania zupełnie nie przypominał tego z wtorku. Barça zaczęła z dużą pewnością siebie, a Galatasaray nie potrafiło wejść w mecz z powodu braku swojego lidera, Carlosa Arroyo. Turecki zespół był nieskuteczny, natomiast Barça budowała swoją przewagę.
Blaugrana praktycznie nie miała żadnego oporu ze strony przeciwnika, była skoncentrowana w obronie i efektowna w ataku. Pierwszą trójkę dla Barçy trafił w 15. minucie meczu Abrines (34:15), podczas gdy Galatasaray trafiło zaledwie dwie z 11 prób za trzy punkty. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:25.
Po przerwie Barça nie była w stanie zdobyć punktów w pierwszych trzech minutach drugiej połowy, a Galatasaray skorzystało z okazji. Arslan poprowadził swoją drużynę do serialu punktowego 10:0, zbliżając się do Barçy na jedenaście punktów. Jednak dwie kolejne trójki Sady i Olesona zakończyły nadzieje tureckiego zespołu (52:35).
Prowadzenie pozwoliło na spokojną grę w czwartej kwarcie. Dorsey podrywał fanów z siedzeń swoimi imponującymi wsadami, a Sada dobrze prowadził grę. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 84:63.
FC BARCELONA, 84
GALATASARAY, 63
FC Barcelona (21+22+18+23): Huertas (12), Navarro, Papanikolau (10), Lorbek (7), Tomić (11) -pierwsza piątka-, Pullen (2), Dorsey (6), Sada (5), Abrines (13), Oleson (14), Lampe (2) i Nachbar (2).
Galatasaray (8+17+16+22): Arslan (10), Erceg (9), Hairston (4), Markoishvili, Aldemir (5) -pierwsza piątka-, Atsur, Akyol (3), Mensah-Bonsu (4), Macvan (7), Guler (4), Dudley (6) i Domercant (11).
Komentarze (4)