Dani Alves był rozczarowany z powodu porażki z Realem Madryt w finale Pucharu Króla. Oto, co obrońca Barcelony powiedział tuż po zakończeniu spotkania.
Mecz: „Mieliśmy dobre momenty, jednak po golu Bale'a nie potrafiliśmy zareagować. Pozostaje nam tylko prosić o wybaczenie. Spłynie na nas fala krytyki, jednak myślę, że jesteśmy ponad tym. Tutaj jest jak na giełdzie, jeśli wygrywamy, mamy wartość, jeśli nie... Tak to czuję. W futbolu jeśli wygrywasz, to coś znaczysz, jeśli przegrywasz, jesteś gównem".
Przyszłość: „Ta drużyna jest wiele warta i nigdy nie załamuje rąk. Musimy iść dalej, chociaż porażka jest rozczarowująca. Trzeba przede wszystkim prosić o wybaczenie tych, którzy przyjechali tutaj, aby nas dopingować. Nie należy szukać wymówek ani wracać do tego, co było. Jesteśmy wkurzeni i smutni. Gratulacje dla mistrza. Gramy do końca, aby zakończyć sezon najlepiej, jak to możliwe, z tarczą. Trzeba tego bronić do samego końca. Szkoda, że nie osiągnęliśmy założonych na ten rok celów".
Wiadomość do kibiców: „Bardzo nam przykro, my jesteśmy najbardziej wkurzeni. Jedyna wiadomość, jaką mogę przesłać, jest taka, aby dbali o ten wielki klub. My będziemy bronić jego koszulki do końca. Czasem nie rozumie się naszego zawodu".
Komentarze (269)