Na pomeczowej konferencji prasowej trener Barcelony przyznał, że czuje smutek z powodu przegranej w finale Pucharu Króla.
„Czuję głęboki smutek z powodu porażki i ze względu na ludzi, którzy nas wspierają. Ta drużyna ma długą drogę do przejścia i dużo dobrych rzeczy do zrobienia. Ja czuję się tak, jak muszę w takich sytuacjach. Źle, ponieważ nie znajduję wielu form bardziej bolesnej porażki, ale moja przyszłość nie zależy od tego rezultatu”, zapewniał po zakończeniu przegranego finału Pucharu Króla Gerardo Martino.
Analiza: „Staraliśmy się bronić przed Di Maríą i Balem i w wielu chwilach robiliśmy to dobrze. Gole padły po dwóch typowych dla Realu zagraniach. Bardzo drogo zapłaciliśmy za dwie kontry”.
Ciężka porażka: „Cios jest bardzo mocny, nasze oczekiwania w dzisiejszym meczu były bardzo duże. Wszyscy pragnęliśmy wygranej. W przypadku porażki trudno jest odwoływać się do pojedynczych zawodników. Kiedy kontrolowaliśmy mecz, dostaliśmy kontratak, który sprawił, że przegraliśmy”.
Bartra: „Dobrze się spisał".
Sprawiedliwy czy niesprawiedliwy wynik: „Gratulujemy Realowi. To nie jest dobra chwila, nie jest to chwila szczęśliwa. Był to dla nas tydzień ciężki na wszystkich frontach, ale mamy obowiązek iść do przodu i dążyć do tego, co nam pozostało. Czuję się tak, jak muszę w przypadku tak bolesnej porażki”.
Przyszłość: „Musimy znaleźć siłę. W La Liga obraz nie jest korzystny, ale musimy walczyć o nią do końca, ponieważ mamy matematyczne szanse, ale nie możemy zaprzeczyć, że był to trudny tydzień. Dziś nie czujemy się dobrze, przegraliśmy finał”.
Bale: „Nie jest łatwo zobaczyć na tym etapie meczu piłkarza, który ma siły na taki bieg. W nieszczęściu, którym jest przegranie finału, można znaleźć dobre rzeczy, wzmocnienie Marca jest czymś pozytywnym”.
Smutek: „Tym, co się czuje, jest głęboki smutek ze względu na porażkę i uczucie długu wobec ludzi, którzy przyjechali i dodają ci otuchy w długiej podróży”.
Dyskusja o stylu: „Nie jest normalne to, że Barcelonę tyle kosztuje strzelenie gola”.
Taktyka: „Mając piłkę, Di María i Bale grali bardzo szeroko, w obronie schodzili do środka jako „podwójna 9”, by szybko wyjść z kontrą. Chcieliśmy operować piłką i atakować skrzydłami. Zapłaciliśmy wysoką cenę za te dwa kontrataki Realu”.
Komentarze (363)