Puchar Króla dla Realu Madryt

Robert Wojtczak

16 kwietnia 2014, 20:38

3053 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:2

Herb FC Barcelona

Real Madryt CF

RMA

  • Marc Bartra 68'
  • 10' Angel Di Maria 
  • 85' Gareth Bale 
  • środa, 16 kwietnia 21:30
  • Mestalla
  • TVP 1

Czarny tydzień trwa. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, porażce z Granadą w lidze i praktycznie przegraniu mistrzostwa Hiszpanii dziś Barcelona poległa 1:2 w finale Pucharu Króla.

Finałowe spotkanie Pucharu Króla między FC Barceloną i Realem Madryt ekscytowało kibiców już na wiele godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego. W obu zespołach w ostatnim czasie kilku piłkarzy doznało kontuzji i sztaby lekarskie do samego końca intensywnie pracowały, by postawić na nogi jak największą liczbę zawodników. Największa presja ciążyła na lekarzach Barçy, którzy walczyli o dostępność Marca Bartry i Carlesa Puyola na dzisiejsze spotkanie i ostatecznie tuż przed meczem obaj zawodnicy otrzymali zielone światło, a pierwszy z nich tworzył od początku zawodów parę środkowych obrońców z Javierem Mascherano.

Po ospałych pierwszych minutach kibice szybko doczekali się gola. Fatalny błąd przy rozgrywaniu piłki popełnił w środku boiska Dani Alves i szybko wyprowadzona kontra zaowocowała bramką autorstwa Angela Di Maríi. Gol zdobyty przez Królewskich dał im większą swobodę w realizowaniu swoich założeń taktycznych, skupiających się głównie na szczelnej defensywie i błyskawicznych kontratakach.

Sposobem Barcelony na neutralizację szybkich ciosów rywali było długie utrzymywanie się przy piłce, ale w konsekwencji podopieczni Gerardo Martino nie potrafili stworzyć sobie dogodnych okazji bramkowych. Dlatego pomimo meczu prowadzonego w wysokim tempie klarownych sytuacji do zdobycia gola było jak na lekarstwo, a najbliżej szczęścia byli Di María i Karim Benzema. Strzał pierwszego został w ostatniej chwili zablokowany, a drugi był niecelny. Oba zespoły w pierwszej połowie oddały po sześć uderzeń - Barcelona dwa celne, Real jeden.

Po wznowieniu gry w drugiej połowie w dalszym ciągu kibice byli świadkami podobnego widowiska, co w pierwszej części spotkania. Zespół Gerardo Martino konsekwentnie szukał swojej okazji do zdobycia wyrównującego gola, a piłkarze Carlo Ancelottiego czekali na dogodne sytuacje do wyprowadzenia kolejnego zabójczego kontrataku. Do sytuacji strzeleckich dochodzili Benzema, Bale czy Isco, ale żaden ze strzałów nie był na tyle niebezpieczny, by zmusić Pinto do najwyższego wysiłku. Golkiper Barcelony dobrze ustawiał się na linii bramkowej i skutecznie radził sobie z tymi uderzeniami.

Po drugiej stronie boiska największym zagrożeniem dla Ikera Casillasa był... Marc Bartra. W 65. minucie spotkania młody obrońca popisał się wybornym strzałem z dystansu, po którym bramkarz Realu musiał wybić piłkę na rzut rożny, by 180 sekund później wprawić w euforię sympatyków Barcelony zgromadzonych na stadionie Mestalla. Po dośrodkowaniu Xaviego z rzutu rożnego Bartra wykorzystał złą interwencję Pepe i strzałem głową posłał piłkę w lewy górny róg bramki Realu.

Zdobyta bramka dodała animuszu zawodnikom Barcelony, którzy starali się zdobyć kolejnego gola i wyjść na prowadzenie, ale to Real kolejny raz wyprowadził zabójczy cios. Lewą stroną boiska popędził z całych sił Gareth Bale, zdołał wyprzedzić Bartrę, który nie zdecydował się faulować wcześniej Walijczyka, i wpakował piłkę do siatki między nogami José Manuela Pinto.

Barcelona, a konkretnie Neymar, miał jeszcze na nodze piłkę na 2:2. Po świetnej asyście Xaviego Brazylijczyk, będąc w sytuacji sam na sam z Casillasem, trafił tyko w słupek i to piłkarze ze stolicy Hiszpanii mogli cieszyć się z pierwszego trofeum w tym sezonie.

Praca z całego sezonu piłkarzy Gerardo Martino została zaprzepaszczona w tydzień. Najpierw odpadnięcie z Atlético w Lidze Mistrzów, potem porażka z Granadą i praktycznie przegrane mistrzostwo Hiszpanii, a teraz klęska w finale Pucharu Króla. Serii trzech porażek z rzędu Barça nie zanotowała od sezonu 2003/04. Początek rewolucji za 3... 2... 1... 

Jeżeli nie teraz, to kiedy?

Ankieta

Który zawodnik Barcelony był najlepszy w meczu z Realem?

Poleć artykuł

Komentarze (3053)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

NIe można dodać składu Realu ? Też wydaje mi się , że jest ważny

@MaTi1515: Można i został dodany. Najpierw szybko wrzuciłam skład Barcelony, a po dwóch minutach dodałam ten Realu ;)

@MaTi1515: Iker Casillas; Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos, Fábio Coentrão; Luka Modrić, Xabi Alonso, Ángel Di María; Gareth Bale, Isco i Karim Benzema

bramkaIker Casillas. Linię defensywy tworzą Dani Carvajal, Pepe, Sergio Ramos i Fabio Coentrao. W pomocy Isco, Luka Modrić i Xabi Alonso, na skrzydłach Gareth Bale i Angel Di Maria, a na szpicy Karim Benzema. :))

Bramka Iker *
« Powrót do wszystkich komentarzy