To jest wojna. O coś więcej niż Puchar ich Króla

IceMan

16 kwietnia 2014, 08:00

557 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:2

Herb FC Barcelona

Real Madryt CF

RMA

  • Marc Bartra 68'
  • 10' Angel Di Maria 
  • 85' Gareth Bale 
  • środa, 16 kwietnia 21:30
  • Mestalla
  • TVP 1

kwietnia 2012 roku. Właśnie tego dnia po raz pierwszy zaczęto mówić o końcu ery Wielkiej Barcelony. Tak smutnej szatni, jak po pamiętnym remisie z Chelsea w stolicy piłkarskiego raju - nie widziano nigdy wcześniej. Niewiele później zespół opuścił
twórca, Pep Guardiola.

Odpiął

, które z każdym kolejnym miesiącem uwierały go coraz bardziej. Dotrzymał słowa. Kilka lat wcześniej obiecał, że odejdzie, gdy będzie czuł, że nie może wykrzesać z tej drużyny więcej. On już wtedy, w momencie odejścia, czuł, że Barça potrzebuje radykalnych zmian by utrzymać się na szczycie. Na to nie zgodził się zarząd, wielu go wyśmiewało, nazywało głupcem. Jakich zmian potrzebowała najlepsza drużyna świata? Wtedy jeszcze nie wiedziano dokładnie. Blaugrana na oparach wielkiego sukcesu Pep Teamu jechała przez dwa kolejne sezony. Ale w końcu i w tym superaucie
paliwa.

Patrząc na momenty sprzed kilku lat, ciężko powstrzymać łzy. Był to zespół, który równie dobrze można było nazwać rodziną, wielką rodziną, która za każdego swojego członka była gotowa oddać życie. Nawet ten pamiętny, pożegnalny mecz z Espanyolem. 4:0, bordowo-granatowa Familia znów niszczy swojego rywala. Po czwartym golu Messiego wszyscy podbiegają do stojącego przy linii szefa, przeczuwając, że właśnie padła ostatnia bramka na Camp Nou