Puyol: To my jesteśmy pierwszymi winnymi

Gołąbka, Looky

14 kwietnia 2014, 12:39

AS, Mundo Deportivo

311 komentarzy

Początkowo klub informował, że żaden zawodnik nie weźmie po treningu udziału w konferencji, jednak na spotkanie z przedstawicielami mediów zdecydował się kapitan.

„Nie można robić rewolucji, myśląc tylko o wynikach. Zwycięstwo w finale Pucharu Króla może wszystko zmienić", mówił Puyol.

Kryzys: „Odpadnięcie z Ligi Mistrzów to cios, a następny mecz jest trudny, ale przed nami finał przeciwko wielkiemu rywalowi, dlatego chcę powiedzieć kibicom, że damy z siebie wszystko i że gdy będziemy zjednoczeni, wszystko będzie łatwiejsze. Zagramy przeciwko naprawdę wielkiej drużynie".

Błędy: „W pewnych kwestiach zawiedliśmy i to my jesteśmy pierwszymi winnymi. Teraz, w finale i w pięciu ostatnich meczach (w lidze), będziemy walczyć na maksimum. Nie godzimy się z tym, że liga jest przegrana. Nie byliśmy regularni, chociaż normalnie wygralibyśmy w Grenadzie. Teraz musimy patrzeć naprzód i dać radość naszym kibicom".

Wizyta Bartomeu w szatni: „Prezydent jest z nami i dziękujemy mu za jego zaufanie i wsparcie. Wygranie Pucharu Króla zmieniłoby pewne rzeczy".

Przyszłość Puyola: „Szczerze mówiąc, nie podjąłem żadnej decyzji. Nie mogę powiedzieć więcej. Nie akceptuję pytań, bo nie mam odpowiedzi. Sprawy nie idą tak, jak chciałem. Patrząc na to z zewnątrz, cierpi się bardzo, przede wszystkim dlatego, że nie można pomóc. Wszystko zależy od tego, co wydarzy się w ostatnim miesiącu".

Pozostanie w drużynie ze względu na zakaz transferowy: „Zostałbym tylko, jeśli mógłbym pomóc drużynie. Walczę o to, ale dużo mnie to kosztuje. Mam nadzieję, że klub załatwi sprawę sankcji. Kolejny rok tutaj mógłby być bardzo trudny, a nie chcę przez to przechodzić. Kwestie pozasportowe nas nie dotyczą".

Występ w finale: „Pracuję, by być gotowym. Pozostały dwa dni i zrobię wszystko, by się udało. Wszyscy chcemy grać w takich meczach. Jutro zobaczymy".

Koniec cyklu: „Został sezon. O końcu cyklu mówi się od pewnego czasu, a my dalej zdobywaliśmy tytuły. Nie sądzę, że trzeba robić rewolucję w zależności od wyników. Nie można wyrzucić zespołu, który może dużo dać klubowi”.

Obelgi od kibiców: „Ta drużyna dużo dała i będzie walczyć. Z obelgami niczego nie wygrywamy, ale z konstruktywną opinią ludzi już tak”.

Ambicja: „Nie można wątpić, że ta drużyna chce wygrywać i czuje głód zwycięstw”.

Nadepnięcie Busquetsa: „Powiedzieliśmy tutaj i w Madrycie, że trzeba przewrócić kartkę”.

Brak powołania dla graczy rezerw: „Busquets może grać jako środkowy obrońca. Możemy być spokojni z canterą”.

Smutny Messi: „Jeśli nie możemy wątpić w jakiegoś piłkarza, to właśnie w niego. Dał nam bardzo dużo. Nigdy nie możemy skreślać Leo. Zawsze próbuje. Jeśli strzeliłby, rozmawialibyśmy o innych rzeczach. Rozpieścił nas”.

Krytykowanie Martino: „Nie możemy tego kontrolować. Łatwiej krytykować trenera niż 25 piłkarzy. Ale jeśli źle się dzieje, to wina wszystkich”.

Pozostanie Martino: „Życzę mu wszystkiego najlepszego. To dobry trener i ma obowiązujący jeszcze przez rok kontrakt. Jesteśmy z nim, a on z nami, do śmierci”.

Sprawy pozasportowe: „Mamy doświadczenie i skupiamy się na grze”.

Atlético: „Rozgrywają wielki sezon. Są mocni, trudno ich pokonać. Mają spektakularny sezon, walcząc o ligę i Ligę Mistrzów. To zachwycające”.

Profil stopera do ściągnięcia: „Szuka ich pół Europy, a ich tylu nie ma. Zubi poszuka najlepszego rozwiązania. To nie pora na rozmowy o tym”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (311)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy