Po zakończeniu konferencji prasowej prezydenta Josepa Bartomeu, związanej z wczorajszym referendum, w którym zdecydowana większość socios opowiedziała się za przebudową Camp Nou, emocje wśród zarządu klubu opadły i jego członkowie mogli w pełni świętować sukces projektu, nad jakim pracowali od trzech lat.
Jednym z najbardziej podekscytowanych dyrektorów był Jordi Moix, odpowiedzialny za sektor ekonomiczny klubu. „Jestem bardzo zadowolony, ponieważ uważam, że taki klub jak Barcelona musi podążać w tym kierunku. Bardzo się cieszymy i ta decyzja wzmocni nas jako klub”. Rozemocjonowany Moix dodał także, że „Barça to pasja” i zapewnił, że projekt wymagał „dużo pracy wspaniałego zespołu”.
Dla drugiego wiceprezydenta klubu Jordiego Cardonera najważniejsze była tego dnia demokracja. „Widzieliśmy dzisiaj demonstrację tego, że w tym klubie decydują wszyscy, i jestem bardzo wdzięczny ponad 37 tysiącom socios, którzy to poparli”. Cardoner dodał także, iż „ten projekt należy do wszystkich, nie tylko do głosujących”.
W bardziej stonowanym tonie wypowiadał się wiceprezydent ds. komunikacji Manel Arroyo, który podkreślił, że ten wynik to „wielki moment odpowiedzialności dla tego zarządu, ponieważ socios powiedzieli nam, byśmy podążali w tym kierunku”. „To jedna z tych chwil, które wywołują gęsią skórkę”, dodał Arroyo, będąc jednocześnie dumnym z tego, że „to socio ma decydujący głos w Barcelonie”.
Komentarze (21)