Po zakończeniu poniedziałkowego treningu Gerardo Martino wziął udział w konferencji prasowej poprzedzającej mecz Ligi Mistrzów z Atlético Madryt.
Atlético Madryt: „Naprawdę nie trzeba, żeby Atlético zagrało taki mecz jak w Bilbao. Utrzymali poziom przez cały rok. Są w końcowej fazie dwóch rozgrywek. Widać, że są silni”.
Jaki wynik?: „To dwie sprawy, z którymi wiążą się trwające 180 minut mecze. Staranie się o wygraną i brak utraty goli dałby nam trochę spokoju. Trzeba wygrać, ponieważ wygrywając, drużyna przesuwa odpowiedzialność na rywala”.
Być dzielnym, być Barceloną: „Zawsze wierzę, że jeśli ktoś nie miałby tej odwagi, wszyscy nie zrobiliby tego, co zrobili w tych latach. To wymaga wielkiej odwagi”.
Simeone i jego wypowiedź: „Ja także jestem trenerem i rozpoznaję wypowiedzi skierowane na zewnątrz, ale przeczuwam te wewnętrzne. Nie mam wątpliwości, że w szatni i ze względu na to, jak gra, mówi się coś innego”.
Intensywność: „Uważam, że trzeba zrównać się pod względem intensywności z Atlético. Naszą bronią do odniesienia zwycięstwa jest bycie Barceloną, ale tak, musimy wytrzymywać intensywność”.
Arda i Iniesta: „Obaj mają świadomość, czego w każdej chwili wymaga mecz. O wszystkim dobrze decydują w głowie”.
Rewanż: „Kiedy jest losowanie, nie myślę o tym, gdzie gra się pierwszy mecz. Koncentruję się na tym, jak rozwiązać pewne sprawy i nie tracić czasu na rzeczy, których nie można zmienić”.
Mecz: „Będziemy musieli pilnować strat i kontrataków Atlético. Nie sądzę, że będzie to otwarty mecz. Atlético, jako gość, ma zamiar zdobyć gola. W normalnych warunkach nie zobaczymy otwartego spotkania”.
„Trzeba umieć grać takie mecze, wiedząc, że jest rewanż. Choć zdobywamy wiele goli, w meczach z Atlético nie przychodzi to łatwo. Nie wolno tracić nadziei”.
Xavi: „Jeśli mówię, że Xavi jest w dobrej formie, to dlatego, że wykonaliśmy dobrze swoją pracę i to będzie dobrze o mnie świadczyć. I sądzę, że tak jest (śmiech)”.
Messi: „Różnica jest taka, że mamy go od początku spotkania”.
Sędziowanie: „Trafiają nam się różni sędziowie i drużyna umie zaadaptować się do każdego stylu sędziowania. Przeczuwam, że ten jutrzejszy będzie podobny do tego z derbów. Lepiej byłoby rozmawiać o futbolu. Przybyłem tu niedawno i staram się unikać polemiki, choć na każdy temat mam zdanie, także o nadepnięciu Busquetsa, które widziałem 750-800 razy. Ale nic nie powiem, choć bardzo bym chciał”.
Komentarze (111)