Dani Alves zdobył wczoraj zwycięską bramkę dla Barçy, ale jej celebracja wzbudziła niemało kontrowersji. Brazylijczyk powiedział po meczu, że musiał wyrzucić z siebie całą złość.
- To motyw z utworu Pitbulla, który mówi: „Wyrzuć z siebie złość". Ja to zrobiłem, bo właśnie tego potrzebowaliśmy. Wyrzucić z siebie wszystko, co złe - przyznał w rozmowie z Canal+.
Po zdobyciu gola Alves pobiegł do narożnika boiska, wykonał taniec w stylu Usaina Bolta, a następnie w stronę trybun wykonał kilka gestów mjących obrazować kaprysy kibiców, którzy nie wspierają zespołu i w innych spotkaniach nie dopingują go tak głośno.
- Barça się nie skończyła. Nie chcę myśleć, co będzie, jeśli zakończymy sezon z pustymi rękami. Jeśli nie wygramy, będziemy pierwszymi, którzy będą zdenerwowani. To normalne, że wymagania wobec nas są wysokie, ale wiele złych rzeczy przychodzi z zewnątrz - ocenił.
Komentarze (163)