Yayá Touré wraca na Camp Nou

Tomek Jędrzycki

11 marca 2014, 11:00

FCBarcelona.es

72 komentarze

Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej powróci do Barcelony trzy i pół sezonu po opuszczeniu klubu. Ronaldinho, Eto'o, Ibrahimović i Villa są jednymi z ostatnich charyzmatycznych byłych graczy, którzy wracali na Camp Nou jako rywale.

Yaya Touré powróci w środę na Camp Nou. Będzie to ponad trzy i pół roku po jego ostatnim występie w barwach Barcelony, podczas meczu Barça - Valladolid, który przypieczętował zdobycie Ligi w sezonie 2009/10. Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej, jeden z liderów Manchesteru City, zagrał w sumie trzy sezony w barwach FC Barcelony (2007-10), zdobywając dwa tytuły mistrzowskie, jedną Ligę Mistrzów, Copa del Rey, Klubowe Mistrzostwo Świata, jeden Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii.

Powrót Yaya Touré na Camp Nou jest kolejną z takich wizyt niektórych byłych graczy Blaugrany. W 2009 roku, pięć lat temu, Samuel Eto'o powrócił do Barcelony kilka miesięcy po wygraniu Ligi Mistrzów w Rzymie. Zrobił to w koszulce Interu Mediolan, a publiczność zgotowała mu owację na stojąco.

Rok później, co zbiegło się z meczem o Trofeum Joana Gampera, Ronaldinho odwiedził Camp Nou już jako rywal. Brazylijczyk, jako zawodnik AC Milan, otrzymał wielki hołd od fanów Barçy.

W 2012 roku przyszła kolej na Zlatana Ibrahimovicia. Szwed, który był zawodnikiem Barçy przez jeden rok, powrócił na Camp Nou w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów w sezonie 2012/13, również jako gracz AC Milan. Tego dnia w końcowych minutach spotkania zagrał także Maxi López.

Tak samo było z Bojanem Krkiciem, który powrócił na Camp Nou jako zawodnik wypożyczony do AC Milan. Było to 12 marca 2013 roku, kiedy FC Barcelona odwróciła losy dwumeczu w rundzie pucharowej w Lidze Mistrzów po niezapomnianym spotkaniu i zwycięstwie 4-0. Bojan grał przez ostatnie piętnaście minut.

Ostatnim byłym charyzmatyczny zawodnikiem, który powrócił na Camp Nou, jest David Villa. El Guaje, obecnie zawodnik Atlético Madryt, odwiedził stadion Barcelony z okazji meczu o Superpuchar Hiszpanii. Tak jak pozostali nie był w stanie pokonać swojego byłego zespołu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (72)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy