Pomimo przegranego meczu z Valladolid i straty trzech punków Dani Alves nie ma wątpliwości, że Barcelona będzie walczyć do końca.
Brak zaangażowania?: „Nic z tych rzeczy. Zabrakło nam ruchliwości, nie zaangażowania. To nie jest wymówka, ale to boisko nie było łatwe. Musimy zaakceptować to, co się stało. Nie udało nam się zdobyć punktów, ale trzeba kontynuować grę, nie ma innej możliwości. Jeśli będziemy lamentować, to strata może być jeszcze większa. Trzeba zrozumieć, że są to trzy punkty mniej. Musimy się pozbierać. W końcu ta drużyna już pokazała, że potrafi walczyć do końca".
La Liga w niebezpieczeństwie: „To oczywiste, że za każdym razem błędy kosztują coraz więcej. Jeśli nawalimy w środę, to strata będzie dużo większa niż dzisiaj. Póki są możliwości, będziemy walczyć. Dużo zależy także od tego, co pokażą inni, więc sytuacja się skomplikowała. Jednak nam nie pozostaje nic innego, będziemy walczyć, póki mamy szanse. Kto w nas nie wierzy, niech opuści pokład".
Czy to was dotknęło?: „Oczywiście, że to nas dotknęło, jesteśmy smutni i wkurzeni. Jednak nie ma czasu na płacz".
Komentarze (325)