Martino: Zabrakło pomysłu i ruchliwości, nie zaangażowania

Ola

8 marca 2014, 20:37

AS, Mundo Deportivo

267 komentarzy

Po porażce z Realem Valladolid trener Tata Martino pojawił się na konferencji prasowej, by odpowiedzieć na pytania dziennikarzy.

Czego zabrakło: „Mieliśmy problem, by zagrać kompletny mecz, w którym wszystkie założenia byłyby odpowiednio realizowane. Moim zdaniem nie zabrakło nam zaangażowania, ale tego, co wyróżnia Barçę - ruchliwości. Trzeba się ruszać. Zabrakło nam prostopadłych podań w pole karne. Rywal zawsze się liczy, ja nigdy go nie skreślam. Ani kiedy wygrywamy, ani gdy przegrywamy. Zawsze mamy naprzeciw siebie drużynę, która proponuje różne rzeczy i musimy pomiędzy sobą rozwiązać te kwestie. Zabrakło pomysłu, ruchliwości, podań w pole karne i urywania się obrońcom, kreowania gry. Bynajmniej nie widziałem braku zaangażowania".

Pożegnanie z mistrzostwem: „Musimy walczyć o nie do ostatniej chwili. Dopóki są matematyczne szanse, będziemy walczyć".

Wyjazd na Santiago Bernabéu po dwóch porażkach na obcych terenach: „Na Bernabéu trzeba pojechać po zwycięstwo, niezależnie od wyniku dzisiejszego meczu. Taka jest potrzeba. A czy jesteśmy w stanie to zrobić? Na pewno nie jest to nasz najlepszy okres. Zostało 15 dni i musimy poświęcić ten czas na odnalezienie siebie. Sądzę, że dzis nie zagraliśmy dobrego spotkania. Na wyjeździe w Manchesterze zagraliśmy dobrze, natomiast w San Sebastián już nie. Mamy nadzieję, że to się odwróci".

Wątpliwy sens rotacji, skoro teraz zespół i tak gra źle: „Wszystkie modyfikacje, których dokonywaliśmy, nie dały oczekiwanego rezultatu. Grali ci z mniejszą liczbą minut lub mniej zmęczeni i sądziliśmy, że będziemy w dobrej formie, ale ostatnie dwa wyjazdy pokazują, że tak się nie dzieje. Teraz wszystko się zadecyduje".

Problem z grą na wyjazdach: „To druga wyjazdowa porażka z rzędu. To nas martwi, ponieważ w tej chwili liga wkracza w decydującą fazę. Nie działaliśmy dobrze, nie potrafiliśmy urwać się kryjącym obrońcom. Były momenty, kiedy remis dodałby nam pewności, ale to się nie udało. W miarę upływu czasu ogarniała nas niemoc".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (267)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy