Xavi Hernández zagra dziś na stadionie, z którym wiążą się bardzo miłe dla niego wspomnienia. To właśnie na Estadio José Zorrilla w Valladolid zdobył swoją pierwszą bramkę w Primera División (20 grudnia 1998). Poza tym trafiał do siatki również w ostatnich dwóch wizytach Barçy na tym obiekcie, na którym strzelił najwięcej goli wyjazdowych w La Liga.
Początek przygody Xaviego ze stadionem Realu Valladolid był dość burzliwy. Jego pierwszy mecz na tym obiekcie to spotkanie, które mogło ocalić głowę ówczesnego trenera Barcelony, Louisa van Gaala. Przed przyjazdem na Zorilla Katalończycy zanotowali trzy porażki z rzędu i przyszłość Holendra na Camp Nou stała pod znakiem zapytania. 18-letni wychowanek, przyszły mózg Barçy i reprezentacji Hiszpanii, zdobył jedyne trafienie w tym meczu i przerwał kiepską serię ligową. Ostatecznie tamten sezon zakończył się mistrzostwem Barcelony.
Ponownie do siatki na Estadio José Zorrilla Xavi trafił w sezonie 2009/2010, w spotkaniu wygranym przez gości 3:0. Tamte rozgrywki zakończyły się spadkiem Realu Valladolid do Segunda División i na następną potyczkę z popularną Pucelą Barça musiała czekać aż trzy lata.
Kolejna wizyta Katalończyków w Valladolid miała miejsce 22 grudnia 2012. Zespół prowadzony przez Jordiego Rourę zwyciężył 3:1. Podobnie jak trzy lata wcześniej, wynik otworzył Xavi Hernández, przyczyniając się do zwycięstwa swojego zespołu.
Te fakty sprawiają, że wizyty na José Zorrilla są zawsze szczególne dla Xaviego. Już za kilka godzin przekonamy się, czy i dziś kataloński pomocnik będzie w stanie pokonać bramkarza rywali.
Komentarze (14)