Josep Maria Bartomeu wypowiedział się wczoraj na temat aktualnej sytuacji FC Barcelony w wywiadzie udzielonym Josepowi Cuníemu w programie „8 al día". Prezydent katalońskiego klubu potwierdził, że wierzy w projekt sportowy Barçy i pochwalił pracę wykonywaną przez Martino i Zubizarretę.
Trener Tata Martino: „Martino to trener, który na poziomie profesjonalnym pokazuje, że jest świetnym fachowcem, a osobiście jest bardzo dobrym człowiekiem. To osoba lubiana przez naszych kibiców, potrafi się wytłumaczyć i przyznać do błędu. To coś, czego powinniśmy się wszyscy nauczyć".
Przyszłość szkoleniowca: „Chcemy z nim porozmawiać, kiedy nadejdzie na to pora. Jesteśmy zadowoleni z niego i z Zubiego i mamy nadzieję, że zakończy mandat razem z nami. Ma ważny kontrakt i jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy. Nie zastanawiamy się nad tym, co będzie, jeśli nie zostanie".
Wiadomość dla socios: „Powiedziałbym socio, by nie tracił wiary. By był dumny z zespołu i z trenera. Ligi nie wygrywa się w lutym, trzeba wciąż walczyć, a ci zawodnicy udowodnili nam już, że możemy im ufać. Jesteśmy w finale Pucharu Króla, jesteśmy jedną stopą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i mamy trzy punkty straty do prowadzącego Realu".
Referendum: „Dziś poznaliśmy pytanie. Nasz stadion potrzebuje unowocześnienia. Musimy oferować najlepsze usługi. Potrzebujemy też nowego Palau, bo Euroliga wymaga obiektu na co najmniej 10 000 widzów. Jest też projekt Espai Barça, który zaoferuje nowe usługi i będzie ważny dla turystów".
Nazwa Camp Nou: „To prawda, że myślimy o nadaniu nazwy Camp Nou, ale będzie ona musiała zostać zaakceptowana przez Zgromadzenie. Jeśli tak się nie stanie, poszukamy innej. Nazwa Camp Nou będzie musiała zostać zatwierdzona przez socios".
Wpływ sprawy Neymara na referendum i prezydenturę Bartomeu: „Nie boję się, że to będzie ciążyć na mojej prezydenturze, i nie sądzę, iż odbije się to na referendum. To projekt klubu, nie zarządu. To konieczny krok. Myślę nawet, że działamy zbyt późno. Byłoby dobrze, gdybyśmy mogli to zrobić o wiele wcześniej, bo świat futbolu jest coraz bardziej ograniczony".
Kara od LFP: „Prezydent ligi powiedział, że potrzebuje informacji i brakuje mu dokumentów, ale dotrą one do niego w najbliższych dniach. A kiedy to się stanie, zobaczycie, że wszystko było prawidłowe. Nie sądzę, że to wpłynie na referendum, to nie ma nic wspólnego".
Legalność transferu Neymara: „Normalnie oskarża się osoby a nie instytucje. Do tej pory byłem wiceprezydentem ds. sportowych i mogę powiedzieć, że przy każdym transferze stosuje się inne strategie. Aby uniknąć dodatkowych obciążeń i przyszłych kar, na wszelki wypadek zapłaciliśmy 13,5 miliona euro. Choć my wierzymy, że działaliśmy poprawnie, ostateczna interpretacja należy do sądu a nie do nas".
Sandro Rosell: „Przyjaźnimy się. Rosell się oddalił, ponieważ potrzebował odcięcia od środowiska piłkarskiego. On już wyjaśnił, że odszedł z powodów osobistych, a teraz skupia się na tym, by wokół niego zrobiło się spokojniej".
Oskarżenie Jordiego Casasa o problemy klubu: „Cases miał całkowite prawo do złożenia pozwu. Z pewnością nie chciał, by to się potoczyło w takim kierunku".
Komentarze (180)