Przybycie do Barcelony Taty Martino i jego asystentów, Jorge Pautasso i Elvio Paolorosso, spowodowało nadmiar szkoleniowców w drużynie, co wymaga interwencji ze strony sekretariatu technicznego, aby pełnienie każdej funkcji miało sens.
W obecnym sezonie myślano już o zmianie schematu organizacyjnego sztabu szkoleniowego, jednak decyzję tę odłożono na miesiące letnie br., już po zakończeniu rozgrywek.
Jako donosi Sport, wspomniany nadmiar trenerów w drużynie był w ostatnich miesiącach powodem pewnych napięć, mimo że niektórzy szkoleniowcy i asystenci otrzymali oferty z innych klubów, które odrzucili.
Osoby wpływowe za kadencji Tito Vilanovy, jak Jordi Roura i Álex García, oraz Rubí, postanowiły już, że będą kontynuować swoją pracę poza FC Barceloną. W klubie nie wyklucza się, że jeden z nich może trafić do Bayernu Monachium Pepa Guardioli.
Komentarze (54)