Konferencja prasowa po meczu z Realem Sociedad była jedną z najtrudniejszych dla Gerardo Martino, odkąd jest on trenerem Barcelony. Argentyński szkoleniowiec wziął na siebie odpowiedzialność za porażkę oraz przyznał, iż nie trafił ze składem i zmianami.
Porażka: „Pozostaje po niej ból. Real grał dobrze, a mój plan na ten mecz nie był właściwy. Trzeba było zagrać podobnie jak w półfinale Pucharu Króla".
Wyrzucenie na trybuny: „Nie mam na ten temat nic do powiedzenia. Sędzia podjął taką a nie inną decyzję i tyle. Z trenerem i piłkarzami Realu Sociedad nie zamieniłem nawet jednego zdania".
Dlaczego nie grał Xavi?: „Możliwe, że wszyscy piłkarze sądzą, iż powinni zagrać w takim meczu jak ten. Po wejściu Alexisa i Cesca graliśmy czterema napastnikami. To nie był odpowiedni moment na wejście Xaviego. Przydałby się na ostatnie 20-25 minut, gdyby wynik był inny. Przy 1:3 nie byłaby to dobra opcja".
Sześć zmian w składzie i żadnej zmiany w przerwie, dlaczego?: „Zwlekaliśmy ze zmianami, ponieważ wydawało nam się, że dzięki bramce Leo wróciliśmy do gry i mogliśmy poczekać. Dwie bramki dla Realu Sociedad padły bardzo szybko. Prawdopodobnie decyzja, aby nic nie zmieniać, również była błędna".
Dlaczego Busquets przed Songiem?: „Rozmawialiśmy z Sergio, który w kadrze jest bardziej przywyczajony do gry jako pivote".
Sześć zmian w stosunku do meczu z City: „Sądziliśmy, że wysiłek w meczu z Manchesterem może negatywnie wpłynąć na formę zawodników w pojedynku z Realem Sociedad. To również kwestia rotacji i tego, aby wszyscy czuli się ważni. Ale oczywiste jest to, że rotacje są dobre tylko wtedy, gdy przynoszą coś pozytywnego".
Komentarze (185)