Chilijski trener Manchesteru City jest skruszony po skargach na arbitra meczu z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Trener Manchesteru City, Manuel Pellegrini, poprosił dziś o wybaczenie mu słów krytyki, które wypowiedział w kierunku szwedzkiego arbitra Jonasa Erikssona po zakończeniu przegranego 0:2 meczu z Barceloną w Lidze Mistrzów.
„Być może powiedziałem pewne rzeczy, których nie chciałem powiedzieć, i proszę o przebaczenie”, powiedział na konferencji prasowej po tym, jak UEFA ogłosiła dziś, że rozpoczyna dochodzenie w sprawie jego słów.
Przypomnijmy, że po meczu z Barceloną Pellegrini stwierdził, że sędzia nie był „bezstronny”, a UEFA pomyliła się, wyznaczając „szwedzkiego arbitra na tak ważny mecz”.
„Chcę wyjaśnić to, co powiedziałem. Nikogo poważnie nie oskarżałem. Ani arbitra, ani UEFA. Nikogo”.
60-letni były szkoleniowiec Realu Madryt, Málagi i Villarrealu przyznał, że jego „zwykłym sposobem” zachowywania się „nie jest krytykowanie sędziego”.
„W tym przypadku nie był to jego dobry dzień i on rozstrzygnął mecz. Ale nie z zamiarem dania korzyści Barcelonie czy zaszkodzenia Manchesterowi City. Miał zły dzień i pecha”.
„Zawsze mówiłem, że sędziowanie to naprawdę trudne zajęcie, ponieważ masz tylko ułamek sekundy, a potem ludzie porównują twoją decyzję z obrazami z ośmiu kamer telewizyjnych”.
Komentarze (162)