Nie tylko pierwsza drużyna Barcelony powraca dziś do rozgrywek europejskich. Już o 18:00 Juvenil A podejmie na Miniestadi swoich rówieśników z Kopenhagi w ramach 1/8 finału UEFA Youth League. W przeciwieństwie do Ligi Mistrzów, w tej fazie rozgrywek młodzieżowych odbędzie się tylko jeden mecz. Zawodnicy Barçy są faworytem tego starcia, jednak trener Jordi Vinyals chce uniknąć takiego myślenia.
Po porażce w spotkaniu derbowym z Espanyolem w División de Honor Juvenil drużyna chce odkupić swoje winy na arenie międzynarodowej. - Sądzę, że zespół potrafi dobrze panować nad swoją radością, w związku z czym nie popadnie w przesadną euforię. Duńczycy nie mają takiej renomy, ale ich drużyna młodzieżowa jest bardzo silna, dobrze pracuje taktycznie, fizycznie i jest bardzo wyrównana - skomentował trener Vinyals.
Dowodem na to jest fakt, że Kopenhaga zajęła drugie miejsce w grupie z Realem Madryt, Juventusem i Galatasaray. Lepsza okazała się tylko ekipa ze stolicy Hiszpanii. Jak słusznie zauważył szkoleniowiec Juvenilu A Barcelony, Duńczycy aż trzykrotnie kończyli mecze z przewagą jednego zawodnika z powodu czerwonych kartek dla rywali. - Nie można wpaść w pułapkę - podkreślił Vinyals.
Jedynym nieobecnym zawodnikiem w zespole Barcelony jest obrońca Fran, który ma problemy fizyczne. Pozostali gracze są do dyspozycji trenera. - Piłkarze są bardzo zmotywowani i postarają się zagrać dobry mecz, by nie odpaść z rozgrywek. Atmosfera jest dobra mimo sobotniej porażki - wyjaśnił szkoleniowiec drużyny, która świetnie poradziła sobie w fazie grupowej. Łącznie Juvenil A zdobył 16 punktów i zajął pierwsze miejsce w grupie, wyprzedzając Milan, Celtic i Ajax. W przypadku awansu do ćwierćfinału rywalem Barçy będzie Arsenal lub Szachtar.
Dzisiejszy mecz Juvenilu A z FC Kopenhagą transmituje stacja Eurosport. Początek spotkania o godzinie 18:00.
Komentarze (6)