Joan Gaspart, były prezydent Barcelony, uważa, że Luisa Figo doceniano w klubie, zarówno w szatni, jak i na trybunach oraz w loży prezydenckiej.
Były sternik katalońskiego klubu odniósł się do słów Luisa Figo, w których Portugalczyk przyznał, że odszedł z Barcelony do Realu Madryt, ponieważ go nie doceniano.
Gaspart powiedział w La Xarxa: „Oczywiście, że doceniano Figo, bardzo go doceniano. Chcieliśmy go, odnawialiśmy z nim kilka razy kontrakt. Chcieliśmy, żeby został, ludzie też tego chcieli. Kibice go kochali, a on kochał ich. Trenerzy, wszyscy pokazywali, że chcieliśmy, żeby został”.
Według byłego prezydenta, „Figo nie może powiedzieć, ze Barça go nie doceniała”. Gaspart ironicznie dodał: „Mówienie dziś o Napoleonie to strata czasu. Wszyscy wiedzą, co stało się z Figo”, odnosząc się do wstępnej umowy podpisanej przez piłkarza z Florentino Pérezem w przypadku gdy ten zostanie prezydentem Realu w wyborach w 2000 roku.
Gaspart chętnie mówił również o finale Pucharu Króla, w którym Barcelona zmierzy się z Realem Madryt. „Walencja to dobre miejsce, ale w przyszłości trzeba ocenić to, co robią inni. W Anglii o puchar gra się na Wembley niezależnie od tego, kto gra w finale. W Hiszpanii trzeba zrobić to samo”.
Komentarze (51)