„To El Clásico, to wszystko mówi. Ale zostały jeszcze dwa miesiące. A liga czeka”, mówił na konferencji prasowej po meczu z Realem Sociedad trener Gerardo Martino.
Xavi, Iniesta i Cesc razem na boisku: „Zdecydowaliśmy się na połączenie ich, aby mieć dłużej piłkę i wybić z rytmu Real Sociedad”.
Dlaczego Busquets grał niemal do końca?: „Sergio grał, ponieważ nie zawsze ściąga się piłkarzy , którzy mają na koncie żółtą kartkę. Grał z dużym spokojem. Ponadto, mecz nie był rozstrzygnięty”.
Cele: „Są trzy cele w tym roku i w jednym z nich udało nam się dotrzeć do finału. Podejdziemy do niego z zamiarem wygrania. To kolejny osiągnięty cel. Ci piłkarze zawsze osiągają awans do finału. Ja im tylko towarzyszę”.
Pozycja Iniesty i wejście Songa: „Z Andrésem i Ceskiem rozmawialiśmy, że jeden zagra w środku, a drugi na skrzydle. Kluczową rzeczą, gdy Andrés gra na skrzydle jest danie mu wolności. Xavi odczuwał ból i zdecydowaliśmy się na wprowadzenie Songa. Kiedy minęło dwadzieścia minut, tym czego nie chciałem było podejmowanie ryzyka”.
Dwa miesiące do finału: „Unikam mówienia o tym, co jest jeszcze tak daleko. To El Clásico, to wszystko mówi. Celem było dotarcie do finału. Real już w nim był i byliśmy zobligowani do awansu. Nie mogliśmy zawieść. Ciężko jest oceniać, gdy zostały jeszcze dwa miesiące. Kto wie, co wtedy będzie. Drużyny zmieniają się z tygodnia na tydzień”.
Celebrowanie awansu: „Dobre jest to, ze ci piłkarze, którzy grają w wielu finałach, wiedzą czym one są. To pewne, że okazali radość. Doceniają to, są szczęśliwi… ale La Liga na nas czeka”.
Komentarze (27)