FC Barcelona pokonała Getafe w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Króla. Dwa gole zdobył Leo Messi, trafiając po raz 330 i 331 w karierze dla Dumy Katalonii.
Dzisiejszy pojedynek z Getafe miał być wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze, przed szansą rozegrania siedemsetnego meczu w barwach Barcelony stanął dzisiaj Xavi Hernández, a po drugie w pierwszym składzie zagrali ze sobą ponownie Messi i Neymar. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce 10 listopada w meczu z Betisem Sevilla, ale po 20 minutach Argentyńczyk musiał zejść z boiska z urazem, który wykluczył go na sześć tygodni. Również i w tym meczu pech dopadł zespół Barcelony, tym razem drugiego z pary. W jednej z akcji Neymar niefortunnie upadł na murawę i doznał urazu prawego stawu skokowego.
Samo spotkanie w pierwszej części nie obfitowało w emocje. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze w 19. minucie meczu. Po dośrodkowaniu z lewej strony mocny strzał Juana Rodrígueza doskonale obronił José Manuel Pinto. Swoją okazję miał także Lafita, ale posłał piłkę wysoko nad bramką, za to Barcelona nie zmarnowała swojej pierwszej i jedynej dogodnej sytuacji w inauguracyjnych 45. minutach meczu. Szybkie rozegranie Messiego z Ceskiem i Tello zakończyło się 330. golem Argentyńczyka w barwach Barcelony, a chwilę później sędzia zaprosił zawodników do szatni na przerwę.
Od początku drugiej części spotkania spotkanie nie różniło się specjalnie od tego, czego świadkami byliśmy w pierwszych 45. minutach meczu. Gospodarze ponownie próbowali tworzyć zagrożenie, ale to Barcelona znów wykorzystała swoją sytuację, a w zasadzie Leo Messi. Argentyńczyk kapitalnie minął czterech obrońców, bramkarza i bez problemu wpakował piłkę do siatki, podwyższając wynik spotkania na 2:0. Messi jeszcze dwukrotnie miał okazję pokonać golkipera gospodarzy, ale w obu przypadkach Codina był lepszy w pojedynku sam na sam.
W 70. minucie meczu oficjalnie miała miejsce historyczna chwila. Na boisku pojawił się Xavi Hernandéz, który tym samym po raz 700. zagrał w oficjalnym spotkaniu w barwach Barcelony. Wychowanek Blaugrany stał się jednocześnie pierwszym w historii piłkarzem Barçy z taką liczbą meczów dla Dumy Katalonii. Do końca wynik spotkania nie uległ już zmianie i Barcelona zakwalifikowała się do ćwierćfinału Pucharu Króla, gdzie zmierzy się z Levante.
Komentarze (1206)