Manita Barçy B w meczu z Herculésem

Ola

12 stycznia 2014, 21:15

Mundo Deportivo

54 komentarze

FC Barcelona B

Herb FC Barcelona B

5:0

Herb FC Barcelona B

Hércules Alicante

To był dzień Adamy. Młody skrzydłowy swój pierwszy występ w podstawowym składzie zespołu rezerw uświetnił bramką i asystą. Oprócz Traoré na listę strzelców w meczu z Herculésem wpisali się też Dongou, dwukrotnie Denis Suárez oraz Carles Planas. 

Drużyna Eusebio Sacristána wyszła na ten mecz bardzo skoncentrowana, choć na samym początku przeżyła chwile grozy. Były piłkarz katalońskiego zespołu, Gai Assulin, zdobył bramkę, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Od tamtej pory Barça dominowała w środku, gdzie dyrygował Samper w towarzystwie Suáreza i Bedii. Przed nimi groźne akcje stwarzali Espinosa, Adama i Dongou.

Planas strzelcem pierwszej bramki

Autorem pierwszego trafienia był 22-letni Planas. Boczny obrońca podłączył się do ataku i w polu karnym otrzymał podanie od Denisa Suáreza. Przełożył sobie piłkę na prawą nogę, zwodząc jednocześnie defensorów, i ze stoickim spokojem zdobył bramkę.

W pierwszej połowie Herculés miał tylko jedną dogodną sytuację. Po pół godzinie gry Escassi głową starał się skierować piłkę do siatki ze środka pola karnego, jednak futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

Show Adamy

Drużyna gości praktycznie nie istniała, a główny bohater spotkania biegał po prawym skrzydle. Adama swoim występem pokazał, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie. Przed przerwą, w 41. minucie, Traoré popędził skrzydłem, zostawiając w tyle dwa razy starszego od siebie Peñę i dograł piłkę na długi słupek, gdzie pojawił się Denis Suárez, który dopełnił formalności.

Adama nie spoczął na laurach i zdominował drugą część gry. Po dokładnym podaniu na dobieg od Espinosy posiadający malijskie korzenie zawodnik znalazł się sam na sam z bramkarzem drużyny przeciwnej i zdobył trzecią bramkę dla Barçy w tym spotkaniu, uderzając między nogami Falcóna. Mecz był już rozstrzygnięty, choć nie minęło jeszcze nawet pięć minut drugiej połowy.

Herculés, któremu sędziowie słusznie nie uznali aż czterech bramek, starał się zmniejszyć dystans, jednak Ortolá dobrze zablokował strzał Assulina. Barça B wciąż była nienasycona. Ilie bardzo precyzyjnym długim podaniem przeniósł piłkę z lini obrony do Dongou, który świetnie odczytał to zagranie i umieścił futbolówkę tuż przy słupku. W 59. minucie na tablicy wyników widniał już rezultat 4:0.

Suárez dopełnia manitę

Podopieczni Eusebio wciąż konstruowali groźne akcje. Dani Nieto, który podobnie jak Babunski i Calvet pojawił się w drugiej połowie, uderzył piłkę w słupek. Piąta i ostatnia bramka w tym meczu padła po bezpośrednim rzucie wolnym. Denis Suárez, były gracz Manchesteru City, umieścił piłkę w prawym okienku bramki Falcóna.

Dzięki temu zwycięstwu Barça B zdobyła nie tylko trzy punkty, ale również pewność siebie. Zaoferowała zgromadzonej publiczności prawdziwy spektakl i uciekła ze strefy spadkowej Segunda División.

FC Barcelona B: Ortolà; Patric, Sergi Gómez, Ilie, Planas; Samper, Bedia (Babunski, min. 76), Espinosa (Dani Nieto, min. 71); Adama (Pol Calvet, min. 83), Dongou i Denis Suárez.

Bramki: 1:0 Carles Planas (18'), 2:0 Denis Suárez (43'), 3:0 Adama (49'), 4:0 Dongou (59'), 5:0 Denis Suárez (82').

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze